Nasze baterie Patriot i ich uzbrojenie służą do ochrony polskiego nieba i wschodniej flanki NATO; nic w tej kwestii się nie zmienia i nigdzie nie planujemy ich przemieszczać – oświadczył wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-
-Kamysz.
„Rzeczpospolita” napisała we wtorek, iż USA chcą pomocy Polski na Bliskim Wschodzie. Według jej publikacji Waszyngton „sugeruje, by jedna z polskich baterii systemu Patriot została przerzucona na Bliski Wschód. Chce też pocisków, które już są nad Wisłą. Na dodatek możemy się spodziewać opóźnień w kolejnych dostawach uzbrojenia. Kar umownych z tego tytułu nie będzie”.
Szef MON podkreślił, iż „nasze baterie Patriot i ich uzbrojenie służą do ochrony polskiego nieba i wschodniej flanki NATO”. „Nic w tej kwestii się nie zmienia i nigdzie nie planujemy ich przemieszczać” – oświadczył we wpisie
na platformie X.
Jak dodał, „nasi sojusznicy dobrze wiedzą i rozumieją, jak ważne mamy tu zadania”. „Bezpieczeństwo Polski jest absolutnym priorytetem” – zaznaczył minister.
Również wiceszef MON Cezary Tomczyk napisał, iż „polskie Patrioty zostają w Polsce, mają swoje zadanie w kraju – to obrona Polski i wschodniej flanki NATO”.
AB, PAP

13 godzin temu









