Szczebrzeszyn i Tyszowce zawieszą tablice upamiętniające. Żydzi stanowili tu kiedyś połowę mieszkańców

2 dni temu
Trzy lata temu marszałek województwa lubelskiego Jarosław Stawiarski zainaugurował całoroczne obchody 80-lecia Akcji Reinhardt w naszym województwie. Otworzył też wtedy Oddział Upamiętniania Ofiar Martyrologii w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Lubelskiego, którego kierownikiem została prof. Sabina Bober z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Niedługo potem z inicjatywy Jarosława Stawiarskiego powstał program „Pamięć jest naszym obowiązkiem”, którego celem jest upamiętnienie ofiar Akcji Reinhardt w postaci tablic pamiątkowych, umieszczanych w miejscowościach województwa lubelskiego, w których przed wojną zamieszkiwali Żydzi. Do dzisiaj odsłonięto ponad 60 tablic (docelowo ma ich być 124).PRZECZYTAJ TEŻ: Zupa rybna Karola Kusa, opłatek i wspólne kolędowanie. Gminna Wigilia w Tyszowcach [ZDJĘCIA]To pierwszy w Polsce tak szeroki i systemowy projekt upamiętniania społeczności żydowskich – również tych w mniejszych miejscowościach, gdzie nie zachował się żaden materialny ślad po dawnych mieszkańcach.– My jako chrześcijanie mamy bardzo głęboko zakodowaną dbałość o miejsca pochówku naszych bliskich. Dbamy o cmentarze, o groby. Czasem zapominamy, iż Żydzi to byli nasi sąsiedzi. Oni tu już nikogo nie mają, więc jest to nasz moralny obowiązek – nas chrześcijan, nas sąsiadów – żeby o te miejsca zadbać. Żydzi zostawili nam ogromne bogactwo i ta tablica to taka namiastka, taki dług wdzięczności. To jest tylko tablica, ale dla niektórych może „aż” tablica – tłumaczy biskup Mieczysław Cisło.Kolejne miasta biorą tabliceW powiecie tomaszowskim tablice możemy zobaczyć w Tomaszowie Lubelskim (ul. Zamojska 2), Lubyczy Królewskiej (ul. Jana III Sobieskiego 6), Jarczowie (ul. Piłsudskiego 3), Łaszczowie (ul. Krótka 2). Natomiast w powiecie zamojskim tablice mają tylko Krasnobród (ul. 3 Maja 36) i Zwierzyniec. W trakcie realizacji są tablice dla Zamościa i Grabowca. Burmistrz Tyszowiec z prof. Bober i marszałkiem województwa lubelskiego. Fot. Pracownia Studiów nad Holokaustem Żydów Polskich i EuropejskichW grudniu tablice dla swoich miast przyjęli z rąk marszałka burmistrz Tyszowiec Robert Bondyra i burmistrz Szczebrzeszyna Rafał Kowalik. W obydwu miastach przed wojną Żydzi stanowili blisko połowę mieszkańców. Tablice upamiętniające zostaną zawieszone w miejscach często uczęszczanych i związanych z Żydami. W Szczebrzeszynie będzie to ściana Miejskiego Domu Kultury, który znajduje się w budynku dawnej synagogi. Więcej na ten temat przeczytasz w artykule: Nie wszyscy chcąProf. Sabina Bober jest autorką książki „Pamięć jest naszym obowiązkiem. Upamiętnianie Żydów na terenie województwa lubelskiego”. Zgłębiając historię Holocaustu, przeprowadziła niezliczoną ilość rozmów z mieszkańcami regionu. Mówi, iż ludzie nie mają problemu z tablicami – to samorządowcy czasem nie zezwalają na ich umieszczenie.– Istnieje jednak taki margines. Przykładowo burmistrz Annopola powiedział, iż nigdy nie powiesi żadnej żydowskiej tablicy – mówi prof. Sabina Bober. – Czasem mamy problemy z ulokowaniem tablicy – dodaje.Wyjaśnia, iż tablica jest niewielkich rozmiarów. Założeniem akcji jest upamiętnienie Żydów i edukowanie współczesnych mieszkańców czy turystów o akcji Reinhardt. Aby tablica spełniała swoje zadanie, musi być umieszczona w miejscu często uczęszczanym. Nie na cmentarzu – tam można zrobić inne upamiętnienie, nie w krzakach czy w zasłoniętym miejscu. Ma być widoczna, zaciekawić, pozostać w pamięci. Symbolicznie należy się jej centrum miejscowości, bo Żydzi mieszkali kiedyś w centrach, rzadko na uboczach.– W Zwierzyńcu jest problem, bo pani burmistrz sama umieściła tablicę na kamieniu. Jest niby na placu przed urzędem miasta, ale w takim miejscu, iż jest kompletnie niewidoczna. Prosiłam ją, żeby przeniosła tablicę i żeby odbyło się uroczyste odsłonięcie, ale nie doszłyśmy do porozumienia – prof. Sabina Bober wyjaśnia jaki problem jest np. w Zwierzyńcu, sąsiadującym ze Szczebrzeszynem.
Idź do oryginalnego materiału