Koniec remontów bez faktur? Ministerstwo Finansów analizuje nowe rozwiązania
Ministerstwo Finansów pracuje nad rozwiązaniami, które mają ograniczyć szarą strefę w branży budowlanej i remontowej. Rozważane są między innymi zmiany dotyczące wystawiania faktur i paragonów, wykorzystania informacji z dzienników budowy oraz płatności bezgotówkowych.
Skala problemu może być znacząca – według jednego z badań niemal co trzeci klient korzystający z usług fachowców najczęściej rozlicza się bez dokumentu.
Ministerstwo Finansów analizuje zmiany w budownictwie
Nad rozwiązaniami ograniczającymi szarą strefę w budownictwie pracuje grupa zadaniowa zajmująca się tym sektorem oraz handlem i naprawą pojazdów. Zespół działa w ramach Międzyresortowego Zespołu do spraw Przeciwdziałania Szarej Strefie.
Wśród analizowanych rozwiązań znajdują się ewentualne zmiany zasad wystawiania faktur i paragonów przy określonych usługach. Rozważane jest odejście od kryterium wartości usługi lub statusu nabywcy.
Resort analizuje również możliwość szerszego wykorzystania informacji zawartych w dziennikach budowy. Pod uwagę brane są także płatności bezgotówkowe oraz wykorzystanie rachunków firmowych w działalności gospodarczej.
Większa kontrola zatrudnienia i rozliczeń
Planowane działania mają dotyczyć nie tylko samych dokumentów sprzedaży. Analizowane są również rozwiązania, które mogą zwiększyć przejrzystość finansową transakcji oraz usprawnić monitorowanie zatrudnienia.
Wśród rozważanych działań znajduje się także zacieśnienie współpracy organów Krajowej Administracji Skarbowej z instytucjami odpowiedzialnymi za nadzór nad procesem budowlanym.
Ministerstwo bierze pod uwagę również działania edukacyjne dotyczące szarej strefy. Ich celem ma być zwiększanie świadomości zarówno przedsiębiorców, jak i klientów oraz ograniczanie czynników sprzyjających powstawaniu nieewidencjonowanych transakcji.
Co trzeci klient płaci bez dokumentu
Na skalę problemu wskazują wyniki badania UCE Research i platformy Fachurra.pl. Wynika z niego, iż 32,6 proc. konsumentów korzystających z usług fachowców najczęściej rozlicza się bez żadnego dokumentu.
Badaniem objęto między innymi klientów ekip remontowych, osób wykonujących prace wykończeniowe, stolarzy, hydraulików, elektryków oraz tzw. złotych rączek.
Paragon lub fakturę jako formę rozliczenia wskazało 26,9 proc. badanych. Łącznie jakiś dokument otrzymuje 58,7 proc. klientów. Kolejne 17,7 proc. deklaruje, iż nie otrzymało żadnego dokumentu, ale wcześniej nie ustalało tej kwestii z wykonawcą.
Eksperci zwracają jednak uwagę, iż brak faktury czy paragonu nie oznacza automatycznie, iż dana transakcja znalazła się w szarej strefie. Wyniki badania pokazują przede wszystkim skalę rozliczeń bez dokumentów.
Szara strefa w budownictwie to część gospodarki nieobserwowanej
Dane GUS wskazują, iż budownictwo należy do sektorów o znaczącym udziale gospodarki nieobserwowanej. W 2024 roku udział szarej strefy w całym obszarze budownictwa wyniósł 1,5 proc. PKB.
W latach 2021-2024 udział gospodarki nieobserwowanej w PKB Polski wynosił odpowiednio 12,5 proc., 11,3 proc., 10,2 proc. i 9,9 proc. W przypadku budownictwa było to odpowiednio 2,3 proc., 1,9 proc., 1,4 proc. i 1,5 proc. PKB.
Według badań GUS remonty i naprawy budowlano-instalacyjne należały do najczęściej wykonywanych rodzajów pracy nierejestrowanej. Dotyczyły 18,7 proc. osób przyznających się do wykonywania takiej pracy. Kolejne 5,6 proc. wskazywało na nierejestrowaną pracę w usługach budowlanych i instalacyjnych.
Łącznie oznacza to, iż 24,3 proc. osób wykonujących pracę nierejestrowaną było związanych z szeroko rozumianą działalnością remontowo-budowlaną i instalacyjną.
Nawet 6,6 mld zł potencjalnie nieujawnionego obrotu
Autorzy badania przeprowadzili również analizę dotyczącą możliwej wartości transakcji pozostających poza oficjalną ewidencją.
W wariancie centralnym przyjęto, iż potencjalnie nieujawniony obrót odpowiada około 12 proc. wartości analizowanego rynku. Przy bazie wynoszącej 54,6 mld zł, ustalonej na podstawie danych o wydatkach gospodarstw domowych za 2024 rok, daje to około 6,6 mld zł rocznie.
Nie jest to jednak kwota niezapłaconych podatków ani bezpośrednia strata budżetu państwa. To szacunek wartości usług, których przychody przy przyjętych założeniach mogłyby pozostawać poza ewidencją.
W pozostałych wariantach analizy potencjalnie nieujawniony obrót oszacowano na około 5,9-8,4 mld zł rocznie. Jest to zakres wynikający ze zmiany założeń modelu, a nie statystyczny przedział ufności.
Możliwy ubytek VAT liczony w miliardach
Odrębne wyliczenia wskazują, iż w skrajnym wariancie potencjalny ubytek wpływów z VAT może sięgać około 4 mld zł.
To jednak górna granica szacunku, a nie prognoza rzeczywistej straty budżetu. Nie każda transakcja bez dokumentu oznacza bowiem nieodprowadzony VAT od całej wartości usługi. Część wykonawców jest również objęta zwolnieniem z VAT.
W analizowanej grupie podmiotów wystawiających faktury około 60 proc. stanowią firmy zwolnione podmiotowo z VAT, a około 40 proc. to podatnicy VAT.
Dokumentowanie usług może być korzystne także dla klientów
Problem rozliczeń bez dokumentów dotyczy nie tylko budżetu państwa. Brak faktury czy paragonu może również oznaczać ryzyko dla osoby zamawiającej remont lub inną usługę.
W przypadku sporu klient może mieć trudności z udowodnieniem zakresu wykonanych prac, uzgodnionej ceny, dokonania zapłaty czy odpowiedzialności wykonawcy za ewentualne wady.
Dlatego jednym z celów planowanych zmian ma być nie tylko wykrywanie nieprawidłowości, ale również ograniczenie sytuacji, w których przedsiębiorcom i klientom bardziej opłaca się rozliczenie poza oficjalnym obiegiem.
Państwo chce ograniczyć szarą strefę w budownictwie
Ministerstwo Finansów analizuje w tej chwili kilka kierunków zmian. Obejmują one zasady dokumentowania usług, wykorzystanie danych z procesu budowlanego, płatności bezgotówkowe, rachunki firmowe oraz współpracę administracji skarbowej z organami nadzoru budowlanego.
Skala szarej strefy w budownictwie pozostaje trudna do dokładnego określenia. Dostępne dane pokazują jednak, iż problem rozliczeń bez dokumentów jest istotny, a potencjalne wartości nieujawnionego obrotu są liczone w miliardach złotych.











