Ponad 90 członków nowego Parlamentu Europejskiego nie należy do żadnej z obecnych w nim ugruntowanych frakcji. Część to deputowani niezrzeszeni, część znajdzie się w Brukseli po raz pierwszy. Wśród jednych i drugich nie brak radykałów zarówno z prawicy, jak i lewicy. Rodzi się pytanie, jakie znaczenie na forum europejskim będą miały te nieprzewidywalne siły. Prof. Anna Pacześniak, politolożka i europeistka, widzi w tym pewne zagrożenia, ale także ogromne możliwości. Sprawdziliśmy, kim są niezrzeszeni i nowi eurodeputowani.