Włodzimierz Czarzasty nie daje się łapać na prowokacyjne zagrywki prawicowych mediów. Na ostatniej konferencji prasowej marszałek Sejmu odbił piłeczkę w najlepszy możliwy sposób. Zamieszanie wokół TK We wtorek 14 kwietnia Włodzimierz Czarzasty spotkał się w Sejmie z dziennikarzami na konferencji prasowej. Ta dotyczyła m.in. ślubowania sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Przypomnijmy: w ubiegłym tygodniu Sejm wybrał sześcioro nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent bez mruknięcia oka powinien przyjąć od nich ślubowanie, ale zaprosił tylko… dwoje z tej grupy: Magdalenę Bentkowską i Dariusza Szostka. Dlaczego tak? Nawrocki po prostu tak sobie zadecydował, nie opierał się o żadne przepisy. To było prezydenckie widzimisię, inaczej się tego nie da nazwać. Czwórka zignorowanych sędziów nie pozostała bierna – ślubowanie odbyło się, mimo nieobecności prezydenta, w czwartek w Sejmie. – Nasze ślubowanie zostało skierowane do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Pisemną rotę ślubowania wobec prezydenta przekazujemy panu prezydentowi, dopełniając w ten sposób wszystkich formalności koniecznych do objęcia Urzędu – mówił sędzia Krystian Markiewicz. Nie trzeba dodawać, iż Pałac Prezydencki i całe środowisko PiS takiego ślubowania nie przyjmuje. Prezes TK Bogdan Święczkowski dopuścił do orzekania jedynie dwoje sędziów zaprzysiężonych przez prezydenta. Szach i mat Czarzastego We wtorek temat powrócił na konferencji prasowej Czarzastego. W pewnym momencie pytanie marszałkowi zadał wysłannik prawicowych mediów