Szef rosyjskiego koncernu Rosatom Aleksiej Lichaczow oświadczył dzisiaj, iż sytuacja w irańskiej elektrowni jądrowej w Buszehrze rozwija się według najgorszego scenariusza. We wtorek Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej podała, iż Teheran poinformował ją o uderzeniu pocisku na terenie siłowni.
Lichaczow powiedział, iż uderzenie nastąpiło około godz. 21.30 czasu lokalnego (godz. 19.00 w Polsce) w pobliżu czynnego bloku energetycznego. W zdarzeniu tym nikt nie ucierpiał.
Lichaczow przekazał też, iż Rosatom rozpoczął trzecią fazę ewakuacji personelu, w ramach której w środę rano jedna grupa wyruszyła drogą lądową w kierunku granicy irańsko-armeńskiej. Dwie kolejne mają niedługo opuścić elektrownię.
Dopóki sytuacja w Iranie się nie ustabilizuje, Rosatom tymczasowo ograniczy liczbę pracowników elektrowni do minimum.
Rosatom, który zbudował pierwszy blok jedynej irańskiej elektrowni jądrowej w Buszehrze, ewakuował część swojego personelu i zawiesił prace budowlane przy nowych blokach po tym, gdy rozpoczęła się obecna wojna na Bliskim Wschodzie. 12 marca Lichaczow przekazał, iż na miejscu pozostało około 450 pracowników Rosatomu i iż wcześniej 150 członków personelu wróciło do Rosji przez Armenię.
APW, PAP

2 godzin temu









