"Sygnalista lotniczy rozwiązuje 11 września"

grazynarebeca5.blogspot.com 2 godzin temu

Czy to tutaj lądowały samoloty z 11 września przejęte przez FTS?

Autor: Kevin Barrett, redaktor Veterans Today

Społeczność poszukiwaczy prawdy – oraz branża lotnicza – są pełne szumu wokół nowej książki Rebekah Roth "Methodical Illusion". Jest na dobrej drodze, by wejść do pierwszej 1000 na świecie, sprzedając się tak szybko, iż Amazon mógł choćby próbować powstrzymać jego wzrost do statusu bestsellera, fałszywie twierdząc "przepraszam, brak dostępu".

Widzieliśmy już taką sytuację... jak 8 września 2013 roku, gdy dokument RT 9/11 i Operation Gladio zaczął się rozprzestrzeniać i nagle zniknął z wyszukiwarek – gdy e-maile zawierające jego adres URL zaczęły wpadać w wielką czarną dziurę w cyberprzestrzeni.

Więc o co tyle emocji? Dlaczego ludzie, których zadaniem jest "uniemożliwianie rozpowszechniania teorii spiskowych", mieliby ograniczać sprzedaż powieści pełnej sensacji autorstwa byłej stewardesy?

Podpowiedź: Nie boją się jakości literackiej. jeżeli chcesz powieść o prawdzie o 11 września autorstwa literackiego geniusza, przeczytaj Bleeding Edge Thomasa Pynchona. Książka Pynchona zawiera wiele świetnego pisania i niewielką dawkę prawdy o 11 września, zapakowaną w taki sposób, by nie urazić Plemienia dominującego w amerykańskich mediach.

Ale jeżeli chcesz nieodrobiną książkę z większą ilością prawdy o 11 września niż czegokolwiek innego, prawdopodobnie przeczytasz tę stronę Davida Raya Griffina czy Christophera Bollyna (albo Veterans Today, jeżeli o to chodzi), sprawdź Methodical Illusion. Roth odważnie idzie tam, gdzie żadna stewardesa czy powieściopisarka wcześniej nie poszła, przypisując 11 września bezpośrednio Izraelczykom i ich amerykańskim zasobom oraz przekonująco wyjaśniając, jak samoloty zostały "porwane", przez kogo, dokąd poleciały i co stało się z pasażerami.

Książka Roth wywołała falę wśród jej byłych kolegów z branży lotniczej, którzy spieszą się, by przedstawić szczegóły potwierdzające jej wyznania. Potwierdzają instalację sprzętu FTS (Flight Termination System) na modelach "porwanych" 11 września, co pozwoliło na zdalne przejęcie tych samolotów i ich uruchomienie z ziemi. Gdy FTS przejmuje kontrolę nad samolotem, całkowicie wyłącza jego łączność ze światem zewnętrznym. To wyjaśnia, dlaczego żaden z czterech pilotów żadnego z samolotów z 11 września nie zdołał przełączyć przełącznika i wykrzyczeć kod porwania. Gdyby samolot został porwany w normalny sposób, piloci, którzy są szkoleni do natychmiastowego krzyknięcia "porwania" w takiej sytuacji awaryjnej, wszyscy by to zrobili.

Niepowodzenie żadnego z samolotów z 11 września w wygłoszeniu komunikatu "jesteśmy porwani" jest absolutnym, rozstrzygającym dowodem na to, iż oficjalna wersja porwań przez Arabów uzbrojonych w nożyki do kartonów jest fałszywa.

Według hipotezy autora, samoloty przechwycone i uciszone przez FTS wylądowały na pobliskiej bazie Sił Powietrznych z gigantycznymi hangarami, które Roth identyfikuje, a kolega, który tam był, potwierdza, iż wydarzyło się to mniej niż 20 minut po starcie. Po dotarciu na ziemię wybrani stewardessie i pasażerowie byli kierowani (lub zmuszani) do wykonywania połączeń komórkowych, podczas których czytali scenariusze przygotowane przez sprawców.

Ten scenariusz jest bardzo podobny do tego, który zaplanował cały Połączony Sztab Połączonych w 1962 roku: słynnej Operacji Northwoods. I jest całkowicie prawdopodobne. Główny kontrargument – iż FAA śledziła oba samoloty z Bostonu od startu do katastrofy – został obalony, ponieważ wiemy już, iż sprawcy 11 września wprowadzali fałszywe sygnały na ekrany kontrolerów FAA, kontrolując tym samym to, co widzieli.

Według tego scenariusza Wieże Bliźniacze zostałyby trafione przez wojskowe samoloty i/lub rakiety, a nie przez samoloty pasażerskie.

Hipoteza Rotha jest przekonująca z kilku powodów. Po pierwsze, wyjaśnia to, dlaczego sprawcy wymyślili tak absurdalnie nieprawdopodobny scenariusz, jak "porwane samoloty samobójcze latają nad całą wschodnią częścią USA, zanim w końcu trafią w cele lub zostaną zestrzelone przez bohaterskich pasażerów." Potrzebowali tego wyraźnie absurdalnego schematu, by mieć czas na potajemne lądowanie samolotów i inscenizację dramatów dzięki zaplanowanych rozmów komórkowych. A dramaty – które miały wyprać mózgi Amerykanom, by nienawidzili muzułmańskich wrogów Izraela i zabijali ich milionami – były (obok przerażających obrazów emitowanych z Nowego Jorku) kluczową częścią tej operacji. Bez "telefonów komórkowych" nikt nie "wiedziałby", co działo się na tych samolotach.

Gdyby istniały takie samobójcze porywacze al-Kaidy, przejęliby samolot natychmiast po starcie i lecieli prosto na cele, minimalizując tym samym ryzyko awarii, na przykład aktywację FTS przez dobrych ludzi lub pojawienie się przechwytujących NORAD w ciągu około 10 minut – co jest normalną procedurą za każdym razem, gdy samolot znacząco odbiega od kursu.

Ale ponieważ od lat 70. w USA nie doszło do żadnych udanych porwań, cała idea, iż choć jeden samolot zostałby skutecznie porwany 11 września, jest absurdalna. Absurdalne twierdzenie, iż cztery samoloty z pilotami wyszkolonymi przez wojsko zostały przejęte przez 130-funtowych "muscle porywaczy" z nożami do kartonów i latane z niezwykłą zręcznością oraz niemożliwą prędkością przez pilotów, którzy choćby nie potrafili latać Cessnami, jest jednym z najbardziej dziwacznych złudzeń w historii.

Hipoteza Rotha wyjaśnia również, dlaczego tak wielu ludzi odbierających telefony od "porwanych pasażerów" nalegało, iż połączenia pochodzą z telefonu komórkowego tej osoby, jednoznacznie zidentyfikowanego przez identyfikację dzwoniącego. W 2001 roku telefony komórkowe nie działały na wysokości. Te rozmowy musiały być wykonywane z ziemi.

Dodatkowo ten scenariusz wyjaśnia, dlaczego wiele rozmów telefonicznych trwało tak długo; często były przydzielane do nieprawdopodobnych odbiorców; nie miał żadnych poprawnych dźwięków w tle; i były pełne dziwnych błędów, ujawniających, iż były one zaplanowane i/lub wymuszone, a nie były to faktyczne wezwania alarmowe z samolotów pokładowych.

Wyjaśnienie Rotha rzuca światło na rolę rabina Dova Zakheima, obywatela amerykańsko-izraelskiego, który pełnił funkcję kontrolera Pentagonu 11 września i zdołał uciec z 2,3 biliona dolarów, jak Rumsfeld ogłosił dzień wcześniej.

Roth pisze:

"Pamiętasz kontrolera Pentagonu (Dova Zakheima), który był właścicielem firmy produkującej system zakończenia lotu? Był także właścicielem firmy, która odnawiała komercyjne 767 i sprzedawała je jako wojskowe tankowce tankujące. Właśnie dostał kilka darmowych samolotów do swojego ekwipunku. Mogli łatwo ukryć te samoloty w hangarach (na bazie Sił Powietrznych) i wywieźć je po zmroku". (251)

Według byłego oficera NSA Wayne'a Madsena, jeden lub więcej z tych samolotów może być w tej chwili zaparkowanych na "Boneyard" (lotnisku Marana) w Arizonie. Madsen spędził kilka dni na miejscu, badając morderstwo byłego pilota CIA i autora prawdy o 11 września, Philipa Marshalla – zbrodnię, która – podobnie jak niedawne zabójstwo filmowego reżysera Gray State, Davida Crowleya, była zawodowym zamachem ukrytym pod maską morderstwa-samobójstwa. Madsen uważa, iż Marshall mógł zginąć, ponieważ odkrył jeden lub więcej samolotów z 11 września przechowywanych w Maranie. Najszybszym sposobem, by rzucić na to światło, podejrzewam, byłoby poddawanie rabinowi Zakheimowi waterboardingu.

Jednak rabin złodziejski i morderczy nie był jedynym kluczowym izraelsko-amerykańskim graczem w operacji przejęcia samolotu. Innym był Daniel Lewin, "porywacz na miejscu 9B" w locie 11. Lewin był (i może przez cały czas jest) znakomitym zabójcą Mossadu.

Roth sugeruje, iż Daniel Lewin mógł być jednym z agentów odpowiedzialnych za nadzorowanie przejęć samolotów FTS, kontrolowanie pasażerów i załogi, zmuszanie osób do dzwonienia przez telefon komórkowy oraz ostatecznie zabijanie "ofiar katastrofy z 11 września", których próbki DNA miały być następnie wysyłane do wojskowego laboratorium w celu identyfikacji. (Chociaż nie ma żadnych dokumentów o odkryciu szczątków pasażerów w Shanksville czy Pentagonie – w rzeczywistości nie ma ani jednego dowodu na to, iż Fight 93 kiedykolwiek został wykopany z dziesięciostopowego na piętnaście stóp w ziemi, w którą rzekomo zniknął, ani iż szczątki samolotu czy pasażera zostały kiedykolwiek wyniesione z Pentagonu – rząd twierdzi, iż wszyscy pasażerowie i załoga z tych dwóch miejsc, ale żaden z domniemanych porywaczy nie został zidentyfikowany DNA na podstawie szczątków miejsca katastrofy!)

Wśród sygnalistów z branży lotniczej, którzy skontaktowali się z Rothem, jest ktoś, kto przez cały czas posiada oryginalne listy pasażerów dotyczące "porwanych lotów". Na tych manifestach nie ma arabskich nazwisk.

To tłumaczyłoby, dlaczego publiczne wersje również nie zawierają arabskich imion; dlaczego nigdy nie zidentyfikowano żadnych szczątków domniemanych porywaczy; dlaczego rząd USA wielokrotnie odmawiał prośb członków rodzin domniemanych porywaczy o przyjęcie próbek DNA i próbę identyfikacji ich fałszywie oskarżonych bliskich; dlaczego kilku domniemanych porywaczy było ofiarami kradzieży tożsamości wraz z sobowtórami Mossadu; dlaczego żadne autentyczne zdjęcie z kamery bezpieczeństwa nie pokazuje żadnego z domniemanych porywaczy zmierzających do wejścia na pokład któregokolwiek z czterech domniemanych samolotów szturmowych; dlaczego żaden pracownik branży lotniczej nigdy nie zeznawał na temat biletów ani wejścia na pokład któregokolwiek z 19 Arabów; dlaczego nigdy nie wyprodukowano żadnych odcinków pasażerskich dla 19 Arabów; i dlaczego dziesięciu domniemanych porywaczy pojawiło się żywych po 11 września.

Methodical Illusion, w przeciwieństwie do poprzednich powieści o prawdzie o 11 września, nie boi się powiedzieć, kto to zrobił: "... Polityczny lider jednego z naszych najbardziej zaufanych sojuszników na Bliskim Wschodzie." Myślę, iż wiemy, o kogo chodzi: o kogo, którego właśnie zaprosili zdrajcy do przemówienia do Kongresu, mimo sprzeciwu prezydenta.

“… Ponieważ byli tak zaufanym sojusznikiem naszego kraju, przeniknęli do naszych mediów, Rezerwy Federalnej, systemu bankowego i kontrolują większość lobbystów, którzy manipulują zbyt wieloma naszymi politykami. Kontrolują też większość wpłat na kampanię oraz obie partie polityczne... Ich całkowita kontrola nad mediami będzie dla nas bardzo problematyczna."

Może to powieść, ale nigdy nie padły prawdziwiejsze słowa.

Posłuchaj wczorajszego wywiadu z Rebekah Roth, który zostanie zarchiwizowany tutaj.

___
https://www.veteranstodayarchives.com/2015/01/31/airline911/


Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://stateofthenation.info/?p=80043

Idź do oryginalnego materiału