Od 1 marca w Świnoujściu zaczyna działać elektroniczna wersja programu Karta Wyspiarza. Aplikacja dostępna jest w sklepach Google Play oraz App Store i według zapowiedzi ma zastąpić dotychczasowe plastikowe karty.
Miasto ogłasza cyfrową rewolucję. Więcej funkcji, szybszy kontakt z urzędem, zgłaszanie spraw online, konsultacje społeczne, informacje o wydarzeniach. Brzmi dobrze. Problem w tym, iż pierwsze wrażenie nie jest już tak entuzjastyczne.
Nie przetestujesz bez konta. I tu zaczyna się problem
Aplikacji nie da się przetestować bez pełnej rejestracji i weryfikacji danych. Nie ma trybu demonstracyjnego, nie ma podglądu funkcji, nie ma choćby możliwości sprawdzenia interfejsu bez podawania swoich danych.
W czasach, gdy użytkownicy coraz bardziej dbają o prywatność, takie rozwiązanie budzi pytania:
• dlaczego nie ma trybu podglądu
• jakie dane są zbierane
• jak wygląda ich przechowywanie
• czy użytkownik ma pełną kontrolę nad swoimi informacjami
Miasto podkreśla, iż system jest zintegrowany z miejską bazą mieszkańców i weryfikacja odbywa się w czasie rzeczywistym. To ma uporządkować sytuację, ponieważ z Karty Wyspiarza korzysta około 20 tysięcy osób, a część z nich nie mieszka już w Świnoujściu.
Tylko iż cyfrowa kontrola to jedno. Transparentność to drugie.
Funkcje są szerokie, ale czy intuicyjne
Nowa aplikacja oferuje między innymi:
• dwie godziny darmowego parkowania
• bilety komunikacji miejskiej za 1 zł
• rabaty u około 60 lokalnych przedsiębiorców
• zgłaszanie spraw do urzędu
• udział w konsultacjach społecznych
• informacje o wydarzeniach
Dla osób starszych przewidziano pomoc w Informacji Turystycznej przy Placu Słowiańskim. W okresie przejściowym przez cały czas będą działać plastikowe karty, a dla osób bez telefona dostępna będzie nowa wersja karty z kodem QR.
To rozsądne zabezpieczenie. Ale cyfryzacja zawsze ma swoją cenę. I nie chodzi o pieniądze.
Karta Turysty. Nowy kierunek
Ciekawą nowością jest funkcja Karta Turysty. Turyści będą mogli korzystać ze zniżek oferowanych przez przedsiębiorców, ale nie z ulg przysługujących mieszkańcom.
To ruch w stronę marketingu miasta. Pytanie jednak, czy aplikacja rzeczywiście stanie się narzędziem promocji lokalnej gospodarki, czy tylko kolejnym systemem wymagającym rejestracji i weryfikacji.
Miasto mówi sukces. Mieszkańcy mówią sprawdzam
Start każdej aplikacji to moment weryfikacji deklaracji z rzeczywistością. Oficjalny przekaz mówi o nowoczesności, porządkowaniu systemu i wygodzie.
Jednak już pierwsze reakcje pokazują, iż brak możliwości przetestowania aplikacji bez zakładania konta może być odbierany jako minus. Dla części użytkowników to sygnał ostrzegawczy. Dla innych zwykła niedogodność.
Technologia ma ułatwiać życie, nie wprowadzać dodatkowe bariery psychologiczne.

2 godzin temu






![Cała Polska objęta stanem alarmowym. Służby postawione na nogi [27.02.2026]](https://warszawawpigulce.pl/wp-content/uploads/2024/05/Donald-Tusk-1.jpg)



