Święczkowski stanął przed policjantami, nagle jeden wystąpił z szeregu. Wiadomo, co powiedział

1 godzina temu
W piątek, niedługo po zawieszeniu, prezes TK pojawił się pod budynkiem sądu. Zwracał się do policjantów, by go przepuścili, bo dalej kieruje pracami trybunału. Wtedy jeden z mundurowych opuścił szereg i zrobił kilka kroków w kierunku Bogdana Święczkowskiego. Co...
Idź do oryginalnego materiału