Surowy zakaz z UE dla wszystkich Polaków. Nikogo nie ominie

2 godzin temu

Wymieniłeś stary piec węglowy na gazowy i uważasz, iż masz spokój na lata? Unia Europejska wymusiła na Polsce przełomową zmianę w ogrzewaniu domów. Od stycznia 2025 znikają dotacje na kotły gazowe, a w 2040 wszystkie piece na paliwa kopalne muszą zniknąć z budynków. Sprawdzamy, ile czasu masz na przygotowanie się do zmiany i co grozi za zwlekanie.

Fot. Warszawa w Pigułce

Dyrektywa EPBD nakłada na Polskę obowiązek stopniowego wycofywania wszystkich urządzeń grzewczych opartych na paliwach kopalnych, jak informuje portal money.pl. Ten proces ma trzy najważniejsze etapy, z których pierwszy już się zaczął. Komisja Europejska nie daje państwom członkowskim wyjścia, choć Polska próbuje negocjować okresy przejściowe.

Pierwsza rewolucja weszła w życie 1 stycznia 2025. Od tego dnia nie ma już wsparcia publicznego na zakup samodzielnych pieców gazowych. Program Czyste Powietrze przestał finansować kotły gazowe, jak tłumaczy Maria Niewitała-Rej, analityczka ds. polityki klimatyczno-energetycznej w Instytucie Reform w rozmowie z portalem money.pl. Wyjątek stanowią tylko systemy hybrydowe, gdzie kocioł gazowy współpracuje z pompą ciepła lub kolektorami słonecznymi i pełni rolę wsparcia w szczycie zapotrzebowania.

Druga bariera pojawi się w 2030. Od tego roku zabronione będzie montowanie pieców gazowych w nowych budynkach mieszkalnych. Wszystkie nowo powstające domy muszą spełniać standard zeroemisyjny, jak informuje portal rankomat.pl. W praktyce deweloperzy będą zmuszeni projektować budynki wyłącznie z odnawialnymi źródłami energii. W 2028 wymóg zeroemisyjności obejmie budynki użyteczności publicznej.

Trzeci i najbardziej radykalny etap nadejdzie w 2040. Do tego roku państwa UE muszą całkowicie wycofać kotły na paliwa kopalne z użytku domowego. Dotyczy to węgla, oleju opałowego i gazu ziemnego. Tylko kotły zasilane gazami odnawialnymi, takimi jak biometan, biopropan czy wodór, będą mogły pozostać w eksploatacji bez ograniczeń, jak wyjaśnia portal biznes.wprost.pl.

Właściciele istniejących kotłów gazowych nie muszą wymieniać ich natychmiast. Możesz naprawiać i użytkować obecny piec do 2040, jak uspokaja Tomasz Narkun w rozmowie z portalem money.pl. jeżeli urządzenie się zepsuje i jest objęte gwarancją, możesz je bez problemu naprawić i dalej eksploatować. Jednak od 2040 każda awaria oznacza konieczność wymiany na ekologiczne źródło ciepła.

Dodatkowy cios dla użytkowników pieców gazowych przyjdzie w 2027. Wtedy wchodzi w życie nowy system handlu emisjami EU ETS 2, który obejmie również budynki mieszkalne. Dostawcy paliw kopalnych najprawdopodobniej przerzucą koszty uprawnień do emisji na odbiorców końcowych. Średnie gospodarstwo domowe emituje około 6 ton CO2 rocznie, co może oznaczać dodatkowy koszt około 1200 zł rocznie, jak szacują ekspertycy cytowani przez portal money.pl.

Co to oznacza dla ciebie?

Przygotuj się na znaczący wzrost kosztów ogrzewania gazem. Prezes Urzędu Regulacji Energetyki zatwierdził nowe stawki dystrybucyjne dla Polskiej Spółki Gazownictwa na 2025. Podwyżka wyniesie średnio 24,7% w porównaniu do obecnych stawek, jak informuje portal money.pl. W praktyce rachunki wzrosną od 2,60 zł do niemal 30 zł miesięcznie, w zależności od grupy taryfowej.

Od lipca 2024 ceny gazu wzrosły już o 17%, a prognozy wskazują, iż w 2025 mogą być wyższe o 30%. w tej chwili ceny gazu w Europie osiągnęły najwyższy poziom od 2 lat, przekraczając 58 euro za MWh. Kombinacja wzrastających cen surowca i opłat za emisje sprawi, iż ogrzewanie gazem stanie się coraz mniej opłacalne.

Sytuacja jest szczególnie paradoksalna dla milionów Polaków. Według Spisu Powszechnego z 2021 aż 28% źródeł ciepła w polskich domach stanowią piece gazowe, a kolejne 25,5% to kotły na paliwo stałe. W sumie z gazu ziemnego korzysta około 2 mln gospodarstw domowych. Jeszcze niedawno 230 tys. kotłów gazowych kupiono dzięki dotacjom z programu Czyste Powietrze.

Ci, którzy teraz inwestują w przyłącze i kocioł gazowy, w przyszłości będą płacić coraz więcej ze względu na opłaty za emisje, a finalnie będą musieli znów wymienić źródło ogrzewania, ostrzega Tobiasz Adamczewski, dyrektor programu OZE w Forum Energii, autor raportu Budynki w pułapce gazowej.

Jeśli planujesz wymianę systemu grzewczego, rozważ od razu inwestycję w rozwiązania hybrydowe lub w pełni odnawialne. Systemy łączące pompę ciepła z kotłem gazowym przez cały czas kwalifikują się do wsparcia finansowego i będą zgodne z przyszłymi regulacjami. Taka inwestycja da ci bezpieczeństwo energetyczne i odporność na zmieniające się przepisy.

Pamiętaj też o wartości nieruchomości. Nowe przepisy zakładają, iż każdy budynek będzie musiał mieć paszport energetyczny. Domy energooszczędne z ekologicznymi źródłami ciepła będą po prostu więcej warte na rynku, jak podkreśla portal infor.pl.

Eksperci wskazują, iż niezbędna będzie interwencja rządu. Polska stara się złagodzić skutki zmian, prowadząc negocjacje w sprawie opóźnienia wprowadzenia systemu ETS 2 o 3 lata. Forum Energii apeluje o wyrównanie kosztów eksploatacji pomp ciepła i gazu w okresie przejściowym.

Zmiany wynikają z pakietu Fit for 55, którego celem jest redukcja emisji dwutlenku węgla o co najmniej 55% do 2030 w porównaniu z poziomem z 1990. Ostatecznym celem UE jest osiągnięcie neutralności klimatycznej do 2050. Budynki mieszkalne w UE mają zmniejszyć średnie zużycie energii o 16% do 2030.

Nie czekaj do ostatniej chwili. jeżeli twój piec gazowy ma już kilkanaście lat, zacznij planować wymianę już teraz. Im bliżej 2040, tym większy będzie popyt na instalatorów i urządzenia odnawialne, co przełoży się na wyższe ceny i dłuższe terminy realizacji.

Idź do oryginalnego materiału