Bardzo często moje wnioski grantowe, czy to w Polsce, czy w Europie, mają tak wynik:
„Fantastyczny, rewelacyjny pomysł, wnioskodawca wspaniały, projekt niezwykle istotny dla Europy. Miejsce w rankingu 23 na 250. Niezakwalifikowany do finansowania z braku środków”.
Finansowanych w tym przykładowym rozdaniu jest raptem 12 projektów, czyli ok. 5% złożonych wniosków. (typowy success rate obecnie).
Czy ma to sens?
Nie ma żadnego!
Dlaczego ta kwestia nie jest dyskutowana w mediach?
Zaręczam, iż jest to sprawa ważniejsza niż 90% rzeczy, które są wałkowane w TVN24, czy innych stacjach informacyjnych.
Michał Leszczyński











