Odzyskanie przez Państwo Polskie Niepodległości w listopadzie 1918 roku stanowiło początek nowej epoki w historii Rzeczypospolitej. Podejmowane działania miały na celu organizację życia państwowego.
W tym procesie koniecznym było ujednolicenie systemu prawnego, ekonomicznego (w tym monetarnego), administracji państwowej i samorządowej czy oświaty. Pamiętać jeszcze należy, iż do początku lat 20. XX w. trwały zabiegi dyplomatyczne a także działania militarne zmierzające do ostatecznego ukształtowania granic Rzeczypospolitej. Wszystkie one były niezwykle pilne bowiem determinowały sprawne funkcjonowanie państwa. Obok tych tak koniecznych przedsięwzięć, w kręgach rządowych rodziły się koncepcje inwestycyjne. Celem nadrzędnym było stworzenie warunków do rozwoju i funkcjonowania państwa. Każdy, choćby średnio orientujący się w historii II RP skojarzy ten okres historyczny przynajmniej z dwoma najważniejszymi, by nie rzec sztandarowymi inwestycjami. Były to budowa miasta i portu w Gdyni oraz Centralnego Okręgu Przemysłowego (COP). Oba te przedsięwzięcia miały istotne znaczenie dla funkcjonowania nowoczesnej Polski, w tym również dla jej obronności.
Warto zwrócić uwagę na pierwszą z wymienionych inwestycji. Budowa miasta i portu w Gdyni. Przy tej okazji można zwrócić uwagę, iż od dawna w środowisku historyków toczy się swoistego rodzaju dyskusja: co było pierwsze – idea budowy portu czy miasta. Dla historii Rzeczypospolitej jego rozstrzygnięcie nie jest istotne. Natomiast istotnym jest, iż powstał i port i jego zaplecze czyli nowoczesne miasto.
Powstanie Gdyni (pod tym określeniem rozumiem oba elementy – miasto i port) od początku nie było tak oczywiste. Rząd rozpatrywał różne lokalizacje. Jednak ostatecznie wybór padł na kaszubską wioskę położoną w bezpośrednim sąsiedztwie Gdańska. Realizacja tej inwestycji cały czas napotykała na różnorodne trudności. Niemniej jednak determinacja ministra Eugeniusza Kwiatkowskiego i jego najbliższego współpracownika przy budowie portu – inż. Tadeusza Wendy doprowadziła ten projekt do szczęśliwego zakończenia. Powstał i port i miasto lub jak kto woli i miasto i port. Zwieńczeniem tej inwestycji był dzień 10 lutego 1926 r. Ta data jest istotna z dwóch powodów. Była to szósta rocznica uroczystego Aktu Zaślubin Polski z Morzem. Dla przypomnienia tylko dodam, iż tego Aktu dokonał w imieniu narodu gen. Józef Haller w Pucku. I właśnie tego dnia władze państwowe nadały dotychczasowej wiosce Gdynia prawa miejskie.
Gdynia miasto niezwykłe…
Znaczenie tego wydarzenia docenił Senat RP ogłaszając rok 2026 Rokiem Gdyni. Projekt ustawy został przygotowany przez grupę 31 senatorów. Bezpośrednim promotorem tegoż był senator Sławomir Rybicki. W dniu 14 maja 2025 r. na posiedzeniu Senatu, w obecności 83 członków izby została podjęta jednogłośnie uchwała w tej sprawie. W jej wstępie czytamy:
„Gdynia miasto niezwykłe – symbol dynamicznego rozwoju gospodarczego i nowoczesności w polskiej historii – w 2026 roku obchodzi 100. Rocznicę nadania praw miejskich. Rozporządzenie zezwalające wiejskiej gminie Gdynia na uzyskanie statusu miasta wydała Rada Ministrów w dniu 10 lutego 1926 roku, dokładnie w 6. Rocznicę zaślubin Polski z morzem”. (M.P. 195 2025 poz. 462).
W okresie dwudziestolecia międzywojennego inwestycja gdyńska miała istotne znaczenie gospodarcze. Były dwa główne cele, które przyświecały temu działaniu. Ten cywilny miał uniezależnić polski handel zagraniczny – zarówno eksport jak i import – od „kaprysów” władz Wolnego Miasta Gdańska. Dla pełnej realizacji tego zadania, wybudowano linię kolejową łączącą Śląsk z Gdynią. Jej trasa wiodła do Bydgoszczy, by stąd przez Chojnice i Kościerzynę dotrzeć do portu gdyńskiego. W tym kontekście nie bez znaczenia było również zbudowanie morskich połączeń pasażerskich. Zagadnienie to nabierało szczególnego znaczenia w odniesieniu do kontaktów z Polonią, szczególnie tą mieszkającą w Ameryce Północnej i Południowej.

W latach II RP pod polską banderą pływało siedem transatlantyków. Dlatego warto je tutaj przypomnieć. Były to: „Kościuszko”, „Pułaski”, „Polonia”, „Piłsudski”, „Batory”. Wspomniane statki były eksploatowane przez przedsiębiorstwo armatorskie Gdynia Ameryka Linie Żeglugowe (GAL), które jako spółka akcyjna działało do roku 1950. Wówczas zostało ono przekształcone w Polskie Linie Oceaniczne (PLO). Dla obsługi ruchu pasażerskiego w Gdyni zbudowano również zaplecze niezbędne dla realizacji tych zadań. W porcie wzniesiono Dworzec Morski (obecnie siedziba Muzeum Emigracji) z halą odpraw pasażerów i magazynami.
Drugim elementem była budowa Obozu Emigracyjnego zwanym też Etapem Emigracyjnym. Spełniał on dwa zadania. Osoby opuszczające kraj oczekiwały tutaj na swój rejs. Z kolei osoby przybywające do kraju odbywały kwarantannę przed wyruszeniem w dalszą podróż w głąb kraju. Kompleks został wzniesiony na terenie dzielnicy Grabówek a jego budowa przypadała na lata 30. XX w.. Warto tutaj podkreślić, iż jest to jedyna tego typu inwestycja w Polsce. Zespół składał się z trzech budynków mieszkalnych (hotelowych). pomieszczeniami w trzech klasach odpowiadających klasie kabin pasażerskich na transatlantykach. Ponadto były tutaj osobne budynki – jeden administracyjno-jadalny, drugi dyzenfekcyjno-kąpielowy.
Drugi cel jaki przyświecał budowie portu miał charakter militarny. Jednym z jego elementów był Port Wojenny na Oksywiu. W jego obrębie powstał również zalążek przyszłej stoczni – Warsztaty Portowe Marynarki Wojennej. Na tym terenie zostały zainstalowane urządzenia stoczniowe, w tym pochylnia, umożliwiająca budowy jednostek klasy niszczyciela.

Po II wojnie światowej port gdyński stal się jednym z trzech – obok sąsiedniego Gdańska i zespołu portowego Szczecin – Świnoujście – głównych portów morskich Polski. Gdynia była również główna bazą Marynarki Wojennej. W jego skład wchodził Port Wojenny na Oksywiu oraz siedziba Dowództwa Marynarki Wojennej. Z czasem na lotnisku w Gdyni – Babich Dołach stało się bazą Lotnictwa MW.
Mijające stulecie, jak już wspomniałem, to na osi czasu historycznego niewielki, wręcz mikroskopijny ułamek tej skali. Pomimo to trudno by było, w tej krótkiej prezentacji zawrzeć wszystkie wydarzenia tego okresu. Między pamiętnym rokiem 1926 a bieżącym 2026 w historii miasta miało miejsce wiele wydarzeń, które rzutowały nie tylko na historię tego miejsca, ale również naszego kraju a choćby o znaczeniu międzynarodowy. Okres międzywojenny to budowa od przysłowiowego zera a następnie dynamiczny rozwój polskiej gospodarki morskiej.
W cieniu Piaśnicy
Lata II wojny światowej, od pierwszych dni były naznaczone tragicznym losem mieszkańców miasta. W dniach od 8 do 13 września 1939 r. trwała obrona miasta. Po jego kapitulacji obrońcy wycofali się na Kępę Oksywską gdzie pod dowództwem płk. Dąbka do 19 września prowadzili działania bojowe. Natychmiast po wkroczeniu wojsk okupacyjnych do miasta rozpoczęła się akcja wysiedlania do Generalnej Guberni ludności polskiej. Działania te objęły od 70 do 80 tys. Polaków. Drugą, niezwykle tragiczna akcją była eksterminacja ludności polskiej. W ramach akcji zwalczania inteligencji – Inteligenzaktion – już 11 listopada 1939 r. w Lasach Piaśnickich rozstrzelano 314 osób. Jednocześnie wielu Polaków wywieziono do obozu w Stutthofie. Represje te nie złamały pozostałych w nim polskich mieszkańców. Przez cały czas okupacji na jego terenie działała komórka wywiadowcza Armii Krajowej. Oprócz działalności wywiadowczej, zajmowała się również organizacją przerzutu drogą morską via Szwecja kurierów. Z tej formy przerzutu 15 października 1943 r. skorzystał m. in. Jan Nowak-Jeziorański. Ważnym elementem działalności wywiadowczej była akcja B-2. Przeprowadzili ją harcerze Tajnego Hufca Gdynia. Polegała na wykonaniu planów niemieckiej obrony Gdyni a także naniesienia stanowisk artyleryjskich. Materiał ten został dostarczony dowództwu radzieckiemu, dzięki czemu miasto nie ucierpiało w czasie walk wyzwoleńczych.
Okres powojenny…
to oczywiście przede wszystkim praca na morzu i dla morza w szerokim tego słowa znaczeniu. Z tym okresem historycznym wiążą się niestety kolejne tragiczne wydarzenia. W grudniu 1970 r., podczas protestu robotników Wybrzeża, w tym również gdyńskich, w wyniku sprzecznych i nieodpowiedzialnych decyzji ówczesnych władz politycznych doszło do „czarnego czwartku” 18 grudnia 1970 r. W tym dniu na ulicach miasta zginęło 18 jego mieszkańców. Zdjęcie jednej z ofiar niesionej na drzwiach główną ulicą Świętojańską na czele pochodu obiegło świat i stało się symbolem tej tragedii. Chłopcu nadano symboliczne imię i nazwisko – Janek Wiśniewski.
Na szczęście po tych tragicznych wydarzeniach następuje czas spokojniejszy. Rok 1980 i powszechny strajk sierpniowy przynosi zmianę systemu. Choć nie od razu, bo był jeszcze stan wojenny, to w finale doszło do obrad Okrągłego Stołu i przebudowy gospodarczej i politycznej państwa.
Historia tego miasta to nie tylko wydarzenia minionego stulecia. Dzięki jego budowniczym a także bohaterskim harcerzom okresu okupacji, zespół śródmieścia nie uległ zniszczeniu dzięki czemu zachował niezwykle jednolity układ architektoniczno-urbanistyczny zachowany w niezmienionym kształcie. W Polsce możemy zwiedzać wiele miast powstałych w różnych epokach historycznych – od średniowiecza po czasy współczesne – o zachowanym w mniejszym lub większym stopniu układzie urbanistycznym. Z takim, choć znacznie młodszym przykładem mamy do czynienia w przypadku Gdyni.
W historii naszego kraju kilka jest miast, które w tak nieodległym dystansie czasowym powstały na „surowym gruncie”. Jego krótki czas powstawania zadecydował niewątpliwie o zwartości stylistycznej architektury zarówno budynków użyteczności publicznej jak i mieszkalnych. Pomimo, iż z góry zaplanowany układ urbanistyczny miasta powstawał nie bez problemów wynikających z partykularnych interesów właścicieli gruntów, udało się zrealizować. Miasto, a zwłaszcza jego śródmieście jest jedna z nielicznych koncepcji modernistycznego centrum miasta.
Co nie udało się w latach międzywojennych w Warszawie a choćby w Berlinie, udało się w… Gdyni. Dziś patrząc na miasto oczami przeciętnego mieszkańca, w codziennym przemierzaniu ulic, nie dostrzegamy tych walorów. Doceniają go jednak historycy architektury czy urbanistyki. Jest to owa niepowtarzalna wartość mijającego stulecia. Jego znaczenie zostało docenione przez Narodowy Instytut Dziedzictwa. W dniu 25 lutego 2015 r. na mocy Rozporządzenia Prezydenta RP historyczny układ urbanistyczny śródmieścia Gdyni został uznany za Pomnik Historii. To akt uznania zarówno dla twórców tego zespołu miejskiego, jak również byłych i obecnych mieszkańców. To również spadek jaki pozostawiamy przyszłym pokoleniom z ewidentnym przesłaniem troski o przekazaną spuściznę. To zadanie trudne i niezwykle odpowiedzialne.
Każdy zainteresowany miastem, jego przeszłością znajdzie niewątpliwie bogatą literaturę przedmiotu. Na szczególna uwagę zasługują jednak dwa opracowania pozostałe w ostatnich latach. W kontekście stulecia miasta warto na nie zwrócić uwagę. Każda z nich odnosi się do najistotniejszych elementów tej historii.
Pierwsza z nich powstała w 2020 r. Jej autorem jest Jan Tymiński. Swoje niezwykle obszerne opracowanie poświęcił administracji morskiej w Gdyni (Administracja morska w Gdyni o okresie drugiej Rzeczypospolitej. Organizacja, kadry, działalność). Na łamach swojej książki autor skupił się na czynnikach rzutujących na powstanie i rozwój terenowej administracji morskiej. Rozpatrzył również kim były osoby, które tworzyły kadry morskie RP. Tym bardziej, iż w Polsce tradycji morskich nie było. W części końcowej została zaprezentowana działalność instytucji morskich a także jak były one umocowane w systemie państwa oraz jak kształtowała się kooperacja z innymi działami administracji.
Gdynia to port
Jednak by mógł on prawidłowo funkcjonować, musiał posiadać zaplecze czyli miasto z całą infrastrukturą budynków instytucjonalnych oraz zasobami mieszkaniowymi. Choć miasto powstawało na surowym pniu, na terenie osady rolniczo-rybackiej Gdynia, to jednak realizatorzy tego przedsięwzięcia napotykali na liczne przeszkody. Często plany urbanistów stały w sprzeczności z oczekiwaniami właścicieli gruntów. Wielokrotnie trzeba było te kwestie negocjować. jeżeli popatrzymy na produkt finalny czyli dzisiejsze historyczne Śródmieście, stwierdzimy, iż owe perturbacje lokalizacyjne udało się z dobrym skutkiem pokonać.
Ale ówczesna Gdynia była miastem kontrastów. Ludzie, którzy wpierw budowali port i równocześnie wznosili miasto byli przybyszami z całej Polski. Toteż ich przybycie na ten skrawek polskiego wybrzeża, dawał początek osiedlenia się na tym terenie. Niestety niejednokrotnie nie było ich stać na zamieszkanie w nowo budowanych kamienicach. Dlatego też wokół miasta, na jego peryferiach powstawały całe „osiedla” zabudowań, które miały charakter slumsów. Ta niezwykle interesująca i raczej mało znana poza kręgiem osób zajmujących się historią miasta nie jest szeroko znana. Ale na szczęście znalazła ona swego piewcę. Jest nim Grzegorz Piątek, który w 2022 r. opublikował niezwykle ciekawą książkę nosząca tytuł Gdynia obiecana. Miasto, modernizm, modernizacja 1920-1939. Jego opracowanie to historia Gdyni opowiedziana z perspektywy urbanistyki i architektury. Ale nie jest to monografia o charakterze naukowym. Choć de facto poprzez opatrzenie jej aparatem naukowym (przypisy i obszerną bibliografię) za taką może uchodzić. Ale styl jakim została napisana jego lekkość i przystępność sprawia, iż może po nią sięgnąć śmiało każdy, kto chce zgłębić tę wiedzę.
Obie przypomniane pozycje doskonale się uzupełniają. Dzięki nim poznajemy Gdynię jako Miasto z Morza ale i Dla Morza. Poznajemy jego stronę instytucjonalną ale również tą typowo miejską. W zasadzie można obie książki czytać równolegle. Ich podział na poszczególne etapy rozwoju obu struktur na terenie Gdyni jest niemal identyczny. Zatem w znacznym mierze treści tych książek są synchroniczne, przenikają się i w tym połączeniu uzupełniają.
Na czym zatem polega fenomen Gdyni?
Wydaje się, iż na to pytanie znajdujemy doskonałą odpowiedź w końcowym fragmencie Uchwały Senatu RP z 14 maja 2025 r.: „W 100-lecie nadania Gdyni praw miejskich, pragnąc docenić ogromną rolę i najważniejsze znaczenie miasta w rozwoju gospodarczym naszej Ojczyzny oraz przemianach ustrojowych, Senat Rzeczypospolitej Polskiej ustanawia rok 2026 Rokiem Miasta Gdyni. Niech rok 2026 będzie czasem przypomnienia wyjątkowej historii Gdyni, która powstała w wyniku urzeczywistnienia wizjonerskich planów budowniczych II Rzeczypospolitej wybudowania nowego miasta nad morzem, czasem przybliżenia losów Kaszubów, którym przyszło współdzielić ziemie ojców z rodakami napływającymi z różnych zakątków kraju, oraz czasem tworzenia, impulsem do dalszego kreatywnego rozwoju z poszanowaniem dotychczasowych osiągnięć i tradycji”. (M..P. 195 2025 poz. 462).
Andrzej Kotecki
Myśl Polska, nr 5-6 (1-8.02. 2026)












