Strzał Karola w stopę prezesa - lewogwintowany.. / callahan

publixo.com 1 godzina temu


Pamiętny 24 lipca – dostaliśmy kolejny policzek!
Tak bolesny, bo niezasłużony i zadany niewdzięcznie…
My, - dzisiaj ludzie znikąd, zapomniani, opuszczeni…

Ale, poniek… Czemu się dziwić!


Jedno pytanie..
Za co wieś wciąż każecie;
Popisem głupcy

Niewolnictwo wsi
Bodaj – będzie zniesione;
Mocą rozsądku

Ten, kto dłonią swą
Zniesie europańszczyznę:
Zdobędzie serca.

Pogubił się Pan..

Nazwijmy rzecz po imieniu.

My, na prowincji – zapomniani, ale wyczuleni na odbieranie nam kolejnych obywatelskich praw decyzyjnych, nieustający i świadomi w dążeniu do demokracji jako tej uznającej „głos ludu” za nienaruszalny i przewodni - my, - tak nie zapominamy!

Idź do oryginalnego materiału