Pamiętny 24 lipca – dostaliśmy kolejny policzek!
Tak bolesny, bo niezasłużony i zadany niewdzięcznie…
My, - dzisiaj ludzie znikąd, zapomniani, opuszczeni…
Ale, poniek… Czemu się dziwić!
Jedno pytanie..
Za co wieś wciąż każecie;
Popisem głupcy
Niewolnictwo wsi
Bodaj – będzie zniesione;
Mocą rozsądku
Ten, kto dłonią swą
Zniesie europańszczyznę:
Zdobędzie serca.
Pogubił się Pan..
Nazwijmy rzecz po imieniu.
My, na prowincji – zapomniani, ale wyczuleni na odbieranie nam kolejnych obywatelskich praw decyzyjnych, nieustający i świadomi w dążeniu do demokracji jako tej uznającej „głos ludu” za nienaruszalny i przewodni - my, - tak nie zapominamy!












