Straż Graniczna oficjalnie wycofuje się z planów w gminie Suszec! Opór mieszkańców przyniósł efekt. Straż Graniczna rezygnuje z inwestycji na terenach pokopalnianych w Rudziczce. Taką deklarację złożył dziś, 28 października, komendant Śląskiego Oddziału Straży Granicznej gen. bryg. SG Andrzej Jakubaszek. Po protestach mieszkańców i interwencjach samorządowców formacja odstępuje od starań o teren. Według najnowszych informacji rezygnacja została już potwierdzona na piśmie.
Wczoraj informowaliśmy o sytuacji w śląskiej gminie Suszec, gdzie prowadzona bez wcześniejszych konsultacji z mieszkańcami sprawa inwestycji Straży Granicznej wywołała zdecydowany sprzeciw. Ludzie domagali się odpowiedzi, co ma powstać w ich sąsiedztwie i czy teren będzie wykorzystywany do pobytu cudzoziemców.
Przypomnijmy: 9 lipca 2026 roku komendant Śląskiego Oddziału SG wystąpił do wójta Suszca o informacje dotyczące możliwości zagospodarowania konkretnych działek w Suszcu i Rudziczce. W razie ich niedostępności prosił o wskazanie innego, najlepiej niezabudowanego terenu o powierzchni od dwóch do trzech hektarów lub większej. W piśmie była mowa o budynku administracyjnym i garażowo-magazynowym, ale również o strategicznym charakterze przedsięwzięcia, wstępnym zapewnieniu finansowania oraz „regulacji procesu migracji cudzoziemców przez Straż Graniczną”.
Co więcej, opublikowane dziś w Biuletynie Informacji Publicznej pismo z 9 września, skierowane przez gen. Jakubaszka do wojewody śląskiego, zawierało kolejne istotne sformułowanie. Planowana infrastruktura miała służyć „realizacji strategicznych zadań z zakresu obsługi cudzoziemców”. W październiku wojewoda przekazał staroście pszczyńskiemu wystąpienie Straży Granicznej dotyczące pozyskania nieruchomości.
Mieszkańcy mieli zatem pełne prawo pytać, jak szeroki zakres działalności kryje się za takimi zapisami, jakie funkcje mają pełnić budynki i czy ich przeznaczenie może w przyszłości ulec zmianie. Samo użycie określenia „budynek administracyjny” nie odpowiada na wszystkie te pytania.
Dziś podczas posiedzenia stałych komisji Rady Gminy Suszec komendant przekonywał, iż chodziło o wstępne rozpoznanie możliwości rozbudowy infrastruktury Straży Granicznej. Zaprzeczał, aby w Rudziczce planowano ośrodek dla uchodźców. Jednocześnie zadeklarował rezygnację z dalszych zamierzeń dotyczących terenu. W rozmowie z Radiem 90 powiedział:
nie będziemy dalej kontynuować jakichkolwiek zamierzeń co do tego terenu
Próba przedstawienia całego sporu jako nieporozumienia nie usuwa jednak pytań wynikających z wcześniejszej korespondencji. Skoro dokumenty odwoływały się do obsługi cudzoziemców i regulowania migracji, to obowiązkiem instytucji było jasno wyjaśnić mieszkańcom zakres planowanej inwestycji.
Warto przypomnieć również wcześniejsze plany tego samego oddziału Straży Granicznej. Już w 2025 roku rozważano utworzenie strzeżonego ośrodka dla cudzoziemców w rejonie Ciągowic koło Zawiercia. Jak relacjonował portal Kresy.pl, 15 maja 2025 roku gen. Jakubaszek mówił na antenie Radia Katowice o potrzebie takiego obiektu i rozważanej lokalizacji przy zakładzie karnym. Uzasadniał to między innymi kosztami transportowania zatrzymanych cudzoziemców do odległych ośrodków.
Fakt ten pokazuje, iż temat poszukiwania miejsca na taką placówkę na Śląsku był rzeczywisty.
Mieszkańcy słusznie zażądali pisemnego potwierdzenia rezygnacji. Jak relacjonowało Radio 90, po porannym spotkaniu podkreślali, iż dopiero dokument pozwoli im uznać sprawę za zakończoną. Po południu portal pless.pl podał, iż pismo zostało już wysłane do gminy i powiatu. Starosta pszczyński Grzegorz Wanot potwierdził otrzymanie zapewnienia o odstąpieniu od inwestycji oraz dalszych starań o pozyskanie terenu.
Teraz znaczenie ma dokładna treść tego dokumentu: jednoznaczne wskazanie, z jakiej inwestycji formacja rezygnuje, jakich nieruchomości dotyczy stanowisko i jakie działania zostają zakończone. Oświadczenie powinno pochodzić od organu adekwatnego w danej sprawie i pozostawiać możliwie najmniej miejsca na późniejsze spory o zakres złożonej deklaracji.
Trzeba przy tym zachować precyzję prawną. Komendant oddziału może potwierdzić rezygnację z prowadzonych przez oddział działań. Nie istnieje ogólny wymóg, aby każde takie pismo dodatkowo podpisywał minister. Jednak strzeżone ośrodki dla cudzoziemców tworzy minister spraw wewnętrznych w drodze rozporządzenia — stanowi o tym art. 409 ustawy o cudzoziemcach. Z tego wynika, iż zwykła deklaracja komendanta nie jest nieodwołalnym zakazem powstania takiej placówki w przyszłości. W razie niejasności zasadne byłoby uzyskanie stanowiska Komendy Głównej SG i MSWiA.
Podczas spotkania pojawił się także postulat, aby tereny pokopalniane trafiły do gminy Suszec i służyły lokalnej społeczności. To istotny głos w dyskusji o przyszłości miejsca, które przez lata było związane z pracą mieszkańców i życiem całej okolicy.
Dzisiejsze wycofanie inwestycji pokazuje, iż wspólny, jawny sprzeciw może przynieść konkretny skutek. Mieszkańcy zorganizowali się, przyszli na spotkania, zadawali pytania i domagali się dokumentów. Szacunek dla służby funkcjonariuszy Straży Granicznej nie odbiera im prawa do wiedzy o planach dotyczących ich własnej miejscowości.
Wczoraj napisaliśmy:
Dlatego z postawy mieszkańców Suszca należy być dumnym.
Dzisiejsze wydarzenia dają kolejny powód, aby te słowa podtrzymać. Opór ma sens!
Pozostaje przy tym pytanie do pana komendanta: czy byłby równie spokojny i równie łatwo mówiłby o nieporozumieniach, gdyby tuż za jego płotem planowano bliżej niewyjaśnioną inwestycję Straży Granicznej na około trzech hektarach, a w dokumentach pojawiały się zapisy o obsłudze cudzoziemców? Czy sam zadowoliłby się ogólnym zapewnieniem, czy jednak chciałby zobaczyć dokumenty i wiedzieć dokładnie, co ma powstać w jego sąsiedztwie?

1 godzina temu











