Napięcie na linii Waszyngton-Teheran pcha ceny ropy naftowej w górę już piątą sesję z rzędu. Rynek reaguje na masowe protesty w Iranie i groźby ataku ze strony USA, obawiając się, iż eskalacja konfliktu doprowadzi do nagłego przerwania dostaw z jednego z kluczowych regionów, jeżeli chodzi o wydobycie surowca.