Huczne zapowiedzi zderzyły się z dyplomatyczną rzeczywistością. W czwartek w Waszyngtonie jest zaplanowane pierwsze posiedzenie powołanej przez Donalda Trumpa Rady Pokoju (Board of Peace). Choć inicjatywa miała gromadzić światowych liderów, swój udział potwierdziło zaledwie pięciu przywódców państw. - Z punktu widzenia samego Trumpa nie jest to sukces – komentuje w rozmowie z Wirtualną Polską Jerzy Marek Nowakowski, były ambasador RP w Łotwie i Armenii.