Po szkolnej uroczystości przypominającej ceremoniał wojskowy fala krytyki spadła na starostę garwolińskiego Iwonę Kurowską. – Nie było tam nic, co by było naruszeniem jakiegokolwiek przepisu, prawa, dobrego obyczaju. Kompromitują się ci wszyscy, którzy o tym mówili w taki skandaliczny sposób – komentuje Iwona Kurowska w rozmowie z WP.