Keir Starmer ogłosił, iż ustąpi ze stanowiska lidera Partii Pracy i premiera Wielkiej Brytanii. Zapowiedział jednak, iż pozostanie na czele rządu do czasu wyłonienia następcy, co ma nastąpić najpóźniej we wrześniu. Jednym z głównych kandydatów do przejęcia przywództwa jest popularny burmistrz aglomeracji Manchesteru Andy Burnham.
Decyzja Starmera jest efektem narastającego od miesięcy kryzysu politycznego. Spadki poparcia w sondażach, słabe wyniki wyborcze oraz wewnętrzne napięcia w Partii Pracy osłabiły jego pozycję. Dodatkowym ciosem była dymisja ministra obrony Johna Healeya.
Podczas wystąpienia na Downing Street polityk przyznał, iż wsłuchał się w głosy własnego ugrupowania, które zaczęło kwestionować jego przywództwo. Podkreślił, iż wszystkie decyzje podejmował z myślą o interesie kraju, a o swojej rezygnacji poinformował już króla Karola III. Starmer przekonywał, iż jego gabinet przyczynił się do poprawy sytuacji gospodarczej, wzmocnienia służby zdrowia oraz odbudowy pozycji Wielkiej Brytanii na arenie międzynarodowej.
Rezygnacja uruchamia procedurę wyboru nowego lidera Partii Pracy, który automatycznie obejmie urząd premiera. Kandydatury będzie można zgłaszać od 9 lipca.

2 godzin temu











