Nie jestem komisarzem, premier powołał mnie na pełniącego funkcję prezydenta miasta Krakowa – twierdzi Stanisław Kracik. Czy rzeczywiście jest różnica między komisarzem a pełniącym funkcję prezydenta? Zasadnicza.
Podczas ostatniej sesji Rady Miasta pełniący funkcję prezydenta Krakowa Stanisław Kracik zbeształ radnego Michała Starobrata. Poszło o to, iż radny zwrócił się do Stanisław Kracika „Panie komisarzu”. – Nie jestem komisarzem – stwierdził Stanisław Kracik.
Wielu radnych i krytyków Stanisława Kracika uważa, iż to ego pełniącego funkcję prezydenta Krakowa powoduje jego oburzenie, gdy ktoś zwraca się do niego „Panie komisarzu”. Tymczasem między komisarzem a pełniącym funkcję prezydenta jest zasadnicza różnica. – Gdyby w referendum została odwołana również rada Miasta, wtedy premier powołałby komisarza. Ponieważ w referendum odwołano prezydenta, a Radę Miasta nie, premier powołał mnie na pełniącego funkcję prezydenta – tłumaczył radnym Stanisław Kracik.
To oznacza, iż Stanisław Kracik ma takie same uprawnienia, jak prezydent miasta z wyborów. Może np. powołać swoich zastępców, ale tego nie zrobił. Może wydawać zarządzania w takim samym zakresie, jak dotychczasowi prezydenci i to robi. Może dokonywać zmian personalnych i organizacyjnych – i to też robi.
Stanisław Kracik nie jest też pełniącym obowiązki prezydenta. Powołanie na p.o. mogłoby oznaczać, jak w przypadku urzędników, iż przekształci się w pełnoprawne stanowisko. Ale Stanisław Kracik nie może zostać powołany na prezydenta miasta Krakowa – to ribią tylko mieszkańcy w wyborach. Jak rozstrzygną się przedterminowe wybory w Krakowie i zostanie zaprzysiężony nowy prezydent miasta, Stanisław Kracik przestanie pełnić funkcję prezydenta miasta Krakowa.

1 godzina temu















