Wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec wystąpił w poniedziałek podczas sesji Sejmiku Województwa Małopolskiego. Jednym z głównych tematów obrad była przyszłość transportu zbiorowego po zawetowaniu przez prezydenta Karola Nawrockiego przygotowanej przez rząd reformy. Bukowiec przekonywał, iż decyzja głowy państwa utrudni walkę z wykluczeniem komunikacyjnym, szczególnie w mniejszych miejscowościach.
Dyskusja dotycząca zmian w przepisach o transporcie zbiorowym zdominowała poniedziałkową, 31 sierpnia, sesję małopolskiego sejmiku.
W debacie uczestniczył Stanisław Bukowiec – sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury i pełnomocnik rządu ds. przeciwdziałania wykluczeniu komunikacyjnemu.
Bukowiec krytycznie ocenił decyzję prezydenta Karola Nawrockiego o zawetowaniu nowelizacji ustawy o publicznym transporcie zbiorowym.
– Pasażera nie obchodzi, czyj jest autobus ani kto jest jego organizatorem. Liczy się jedno – czy autobus przyjedzie i dowiezie go do celu – napisał później w mediach społecznościowych.
Co miała zmienić ustawa?
Przygotowana przez Ministerstwo Infrastruktury reforma zakładała wprowadzenie ogólnopolskiego standardu dostępności komunikacji zbiorowej. Między stolicą województwa a miastami powiatowymi oraz pomiędzy siedzibami powiatów i gmin miały funkcjonować co najmniej cztery połączenia w dni robocze i dwa w dni wolne.
Przepisy przewidywały również większą rolę marszałków województw w integrowaniu transportu, cyfryzację rozkładów jazdy oraz lepsze powiązanie komunikacji autobusowej z koleją.
Bukowiec zwracał uwagę, iż po zawetowaniu ustawy nie zostaną również wprowadzone rozwiązania pozwalające na szersze stosowanie transportu na żądanie, który miał być szczególnie przydatny na terenach wiejskich.
– Weto nie uderza w rząd. Weto uderza w mieszkańców – w tych wszystkich, którzy przez cały czas będą czekać na autobus na przystanku – ocenił wiceminister.
W swoim wpisie poszedł jeszcze dalej, określając Karola Nawrockiego mianem „patrona wykluczenia komunikacyjnego”.
Dlaczego prezydent zawetował ustawę?
Prezydent odmówił podpisania nowelizacji 19 sierpnia. Kancelaria Prezydenta i sam Karol Nawrocki argumentowali jednak, iż przyjęte rozwiązania mogły wbrew intencjom doprowadzić do likwidacji części połączeń.
Jednym z punktów krytykowanych przez prezydenta było skrócenie maksymalnego okresu umów z przewoźnikami z 10 do 5 lat. Zdaniem głowy państwa zmniejszałoby to stabilność prowadzenia przewozów. Nawrocki domagał się natomiast stabilnego finansowania transportu i silniejszej roli gmin.
Resort zapowiada powrót do reformy
Stanisław Bukowiec zapowiedział w Krakowie, iż Ministerstwo Infrastruktury nie zamierza rezygnować ze zmian. W najbliższych tygodniach resort ma wrócić do prac – albo wykorzystując rozwiązania z zawetowanej ustawy, albo poprzez modyfikację w tej chwili obowiązujących przepisów.
Problem ma dużą skalę. Według przedstawionego w tym roku raportu przygotowanego przez konsorcjum czterech politechnik ponad 10 mln mieszkańców Polski, czyli około 27 proc. populacji, jest dotkniętych wykluczeniem komunikacyjnym.

2 godzin temu
















