Stan Tymiński zapowiada powrót do polskiej polityki

2 godzin temu

Stan Tymiński zapowiada kolejny powrót do polityki. Kanadyjski biznesmen i były kandydat na prezydenta w Polsce, rozważa start w wyborach parlamentarnych z list Konfederacji Korony Polskiej, ugrupowania Grzegorza Brauna. Jak wynika z jego wypowiedzi, najprawdopodobniej będzie ubiegał się o mandat senatora. Ostateczna decyzja ma zapaść jesienią podczas zjazdu partii.

W rozmowie z Krzysztofem Stanowskim na Kanale Zero Tymiński odniósł się także do kwestii bezpieczeństwa i relacji z Rosją. Stwierdził, iż jego zdaniem Rosja nie zaatakuje Polski, argumentując, iż Polacy są „narodem trudnym do kontrolowania”. W tym kontekście przywołał historyczne odniesienia do czasów Związku Sowieckiego.

Były kandydat na prezydenta podkreślał również znaczenie współpracy gospodarczej, wskazując, iż relacje handlowe mogą mieć większe znaczenie niż spory polityczne. Na pytania dotyczące przeszłości i relacji Polski z Rosją odpowiadał, iż patrzy na te kwestie przede wszystkim z perspektywy biznesowej.

W trakcie rozmowy odniósł się także do obecnej sytuacji międzynarodowej, w tym wsparcia dla Ukrainy, sugerując, iż środki przeznaczane na pomoc zagraniczną mogłyby być wykorzystane w kraju.

Tymiński wyraził również pozytywną opinię na temat przywództwa Władimira Putina, stwierdzając, iż nie widzi w jego biografii elementów, które byłyby dla niego problematyczne.

Stan Tymiński to postać dobrze znana z początku lat 90. Urodzony w 1948 roku w Pruszkowie przedsiębiorca większość kariery spędził na emigracji, m.in. w Kanadzie i Peru.

W 1988 wstąpił do Libertariańskiej Partii Kanady (Libertarian Party of Canada), opowiadającej się za zdecydowanym obniżeniem podatków. W latach 1990–1991 był liderem tej partii.

Do polskiej historii przeszedł jako kandydat, który w wyborach prezydenckich w 1990 roku niespodziewanie awansował do drugiej tury, eliminując urzędującego premiera Tadeusza Mazowieckiego.

Po porażce w wyborach Tymiński założył Partię X, jednak ugrupowanie gwałtownie straciło znaczenie. W kolejnych latach kilkukrotnie próbował wrócić do aktywnej polityki, jednak bez większych sukcesów.

Idź do oryginalnego materiału