Z zastanawiającą regularnością chorujemy w Europie na napady nieutulonej tęsknoty za zbiorowym „mordobiciem” o takiej, międzynarodowej skali, aby można było je nazywać „wojnami światowymi”. Ważni i mniej ważni politycy państw UE niemal codziennie wypowiadają się na ten temat twierdząc, iż przecież mają obowiązek ostrzegania przed nieszczęściami, jakie mogą spotkać narody, opierzone ich opiece przez los...
- Strona główna
- Polityka krajowa
- Stan przedwojenny?
Powiązane
O sepleniącym i śliniącym się adwokacie / janko
1 godzina temu
Oni wiedzą o nowych wojnach wcześniej niż reszta świata
1 godzina temu
Polecane
Wyłudzali odszkodowania. Mieli pomoc ubezpieczycieli
23 minut temu

2 lat temu









