Stacja disco polo bije Orlen ceną paliwa. Rzecznik rządu unika odpowiedzi

dzienniknarodowy.pl 7 godzin temu
Zdjęcie: Stacja disco polo bije Orlen ceną paliwa. Rzecznik rządu unika odpowiedzi


Prywatna stacja należąca do wokalisty disco polo sprzedaje paliwo choćby o kilkadziesiąt groszy taniej niż państwowy Orlen. Gdy o tę różnicę zapytano rzecznika rządu Adama Szłapkę, ten nie udzielił konkretnej odpowiedzi i zapowiedział jedynie, iż koncern „przeanalizuje" swoje ceny.

Niewygodne pytanie dla rzecznika rządu

Podczas jednej z konferencji prasowych rzecznik rządu Adam Szłapka usłyszał pytanie, na które najwyraźniej nie był przygotowany. Dziennikarz chciał wiedzieć, dlaczego prywatne stacje paliw potrafią sprzedawać benzynę i olej napędowy wyraźnie taniej niż należący do państwa koncern Orlen. Jako przykład wskazał głośną w ostatnim czasie stację, której właścicielem jest znany wokalista.

Stacja, o której mówi Podlasie

Chodzi o Konrada Skolimowskiego, występującego jako Skolim, jedną z rozpoznawalnych twarzy sceny disco polo. Jesienią 2025 roku artysta otworzył własną stację paliw w Czeremsze na Podlasiu. gwałtownie okazało się, iż ceny na jego stacji potrafią być niższe od tych na stacjach Orlenu choćby o 50 do 60 groszy na litrze. Dla kierowców, którzy tankują do pełna, to realna i odczuwalna różnica w portfelu.

„Orlen będzie analizował ceny"

Zapytany o ten kontrast Szłapka nie udzielił konkretnej odpowiedzi. Stwierdził, iż po tej informacji „Orlen będzie analizował ceny paliw na swoich stacjach". Gdy dziennikarz dopytywał, czy oznacza to możliwość obniżek, rzecznik odparł, iż jest to już decyzja samej stacji, po czym zakończył konferencję. Wymiana zdań gwałtownie obiegła internet, bo dobrze pokazała, jak niewygodny dla rządu jest temat cen paliw.

Dlaczego znów zrobiło się drożej

Wzrost cen na stacjach nie wziął się znikąd. Pod koniec czerwca 2026 roku zakończył się rządowy program, który miał utrzymywać niższe ceny paliw. Wraz z nim zniknęły obniżony VAT oraz mechanizm maksymalnej ceny, przez pewien czas ograniczający stawki na dystrybutorach. Po wygaśnięciu tych rozwiązań ceny poszły w górę, a różnice między poszczególnymi stacjami stały się bardziej widoczne. Właśnie na tym tle przypadek stacji z Czeremchy zrobił się głośny.

Paliwo, które napędza wszystkie ceny

Cena na dystrybutorze to nie tylko koszt dojazdu do pracy. Paliwo napędza transport towarów, rolnictwo i usługi, więc każdy grosz różnicy przekłada się ostatecznie na ceny w sklepach. Dlatego ten temat jest tak czuły politycznie. Ceny na stacjach Orlenu od lat bywają zresztą przedmiotem sporów. Przed wyborami w 2023 roku koncern był oskarżany o sztuczne zaniżanie stawek, a po głosowaniu paliwo zauważalnie zdrożało.

Prywatna konkurencja kontra państwowy gigant

Przykład stacji w Czeremsze pokazuje, iż choćby niewielki, prywatny punkt jest w stanie zaproponować kierowcom korzystniejszą ofertę niż dominujący na rynku koncern. Orlen, kontrolujący znaczną część detalicznej sprzedaży paliw w Polsce, poziom cen tłumaczy zwykle kosztami zakupu ropy oraz logistyki. Dla przeciętnego kierowcy liczy się jednak przede wszystkim to, ile realnie zapłaci przy dystrybutorze. Sprawa Skolima stała się w tym kontekście symbolem prostego pytania: skoro mały gracz potrafi sprzedawać taniej, dlaczego nie potrafi tego państwowy potentat, który dysponuje własnymi rafineriami i siecią logistyczną?

Idź do oryginalnego materiału