Sąd Okręgowy w Warszawie 28 sierpnia 2026 r. umorzył postępowanie wobec Mieszka R. w sprawie zabójstwa 53-letniej pracownicy Uniwersytetu Warszawskiego z maja 2025 r. Biegli uznali 22-latka za niepoczytalnego, dlatego procesu karnego nie będzie. Sąd zdecydował jednocześnie o umieszczeniu go w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym.
Sąd uwzględnił wniosek prokuratury
Sąd Okręgowy w Warszawie uwzględnił w piątek wniosek prokuratury o umorzenie postępowania wobec Mieszka R. Powodem była niepoczytalność 22-latka w chwili czynów, stwierdzona przez biegłych psychiatrów po obserwacji sądowo-psychiatrycznej. O decyzji poinformowali po posiedzeniu jego pełnomocnicy.
Umorzenie oznacza, iż nie odbędzie się proces karny prowadzący do wyroku skazującego lub uniewinniającego. Nie oznacza jednak wyjścia Mieszka R. na wolność. Sąd zastosował środek zabezpieczający w postaci pobytu w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym oraz przedłużył tymczasowe aresztowanie do 7 stycznia 2027 r. Postanowienie nie jest prawomocne.
Adwokat Jacek Potulski wyjaśnił, iż pobyt w zakładzie nie został określony z góry na konkretną liczbę lat. Co sześć miesięcy sąd ma oceniać, czy dalsze stosowanie środka zabezpieczającego jest zasadne. To kontrola sądowa nad izolacją i leczeniem, nie automatyczna data zwolnienia.
Tragedia na kampusie
Do zabójstwa doszło 7 maja 2025 r. na terenie kampusu Uniwersytetu Warszawskiego. Według ustaleń przedstawianych w postępowaniu 22-letni wówczas student prawa zaatakował siekierą 53-letnią portierkę, gdy zamykała drzwi Auditorium Maximum. Kobieta zmarła na miejscu.
Na pomoc ruszył 39-letni pracownik Straży UW. On także został zaatakowany i w ciężkim stanie trafił do szpitala, ale przeżył. Mieszko R. usłyszał zarzuty zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, usiłowania zabójstwa strażnika oraz znieważenia zwłok. Został zatrzymany bezpośrednio po zdarzeniu.
Dla bliskich zabitej kobiety żadna decyzja procesowa nie cofnie straty. W centrum tej sprawy pozostaje jej śmierć oraz cierpienie człowieka, który próbował udzielić pomocy. Opis postępowania musi zachować tę proporcję i nie zamieniać tragedii w widowisko.
Niepoczytalność a odpowiedzialność karna
Podstawą decyzji sądu była opinia biegłych, według której Mieszko R. w chwili czynów znajdował się w stanie poważnej psychozy i nie mógł ponosić odpowiedzialności karnej na zwykłych zasadach. Zgodnie z art. 31 par. 1 Kodeksu karnego sprawca niepoczytalny nie popełnia przestępstwa i nie podlega karze, choć sąd ustala, czy dopuścił się zarzucanego czynu i czy potrzebny jest środek chroniący społeczeństwo.
Zamknięty zakład psychiatryczny służy leczeniu i zabezpieczeniu przed ponownym niebezpiecznym zachowaniem. Nie jest karą więzienia, ale stanowi realną izolację kontrolowaną przez sąd. Dlatego skrótowe twierdzenie, iż umorzenie postępowania oznacza brak konsekwencji, wprowadza odbiorców w błąd.
Ta sprawa pozostawia państwu poważny obowiązek: chronić ludzi, zapewnić leczenie osobie uznanej za niepoczytalną i regularnie oceniać ryzyko bez ulegania presji medialnej. Bezpieczeństwo Polaków wymaga sprawnych instytucji, rzetelnych opinii biegłych i decyzji sądu opartych na prawie. Pamięć o ofierze wymaga zaś ciszy, szacunku i prawdy.
Źródła: Gazeta.pl, Rzeczpospolita
Źródło: Gazeta.pl Wiadomości












