Sprawa Rancza w Dolinie

3 tygodni temu

Wszystko to co wydarzyło się przed sesja rady miasta, a choćby w jej trakcie było zupełnie niepotrzebne. Z powodów politycznych, budzenie takich emocji, próba skłócenia mieszkańców i cała ta awantura o kilka domów oraz rozwój Rancza w Dolinie, a w tle słowa o tym, iż właściciel nie jest stąd, a także propozycja sprzedaży z ust byłego prezydenta wywołały prawdziwą burzę. W mojej opinii było to wszystko zupełnie zbędne i nie rozumiem po co to zrobiono.

Jakie intencje stały po stronie radnych którzy przecież wcześniej współpracowali z Ranczem w Dolinie? Trzeba być uczciwym w stosunku do ludzi z którymi się współpracuje, należało uczciwie powiedzieć jaki był cel!

Plan zagospodarowania był przygotowany w oparciu o wnioski mieszkańców tamtego rejonu. Tymczasem pojawiały się zarzuty o budowaniu blokowiska i betonozie. Teraz mówi się, iż to właśnie środowisko byłego prezydenta chciało wykupić te działki, pada podobno choćby kwota 3 mln zł. Nie tak to powinno wyglądać. Trzeba nam spokojnej i merytorycznej dyskusji. Dzisiaj odpowiedzialność za rozwój Piekar Śląskich biorą na siebie tylko i włącznie radni Obywatelskiego Klubu Radnych, a pozostali nie tylko nie pomagają, ale wręcz szkodzą i wywołują konflikty.

Niestety do takich przepychanek doprowadza się stawiając polityczne cele nad interesami mieszkańców. Nie można zatem się dziwić frustracji jak wylała się w czasie protestu. Gdy takie działania były kierowane pod adresem Prezydent i pracowników urzędu, wtedy część osób usprawiedliwiała to, teraz kiedy role się odwracają następuje oburzenie. Tak to bywa, iż kto mieczem wojuje od miecza ginie.


Idź do oryginalnego materiału