Doradca prezydenta RP stanowczo zdementował doniesienia o zaangażowaniu Karola Nawrockiego w uzyskanie azylu dla Zbigniewa Ziobry, podkreślając, iż decyzja w tej sprawie należała wyłącznie do władz Węgier.

Fot. Shutterstock
Doradca prezydenta: Karol Nawrocki nie uczestniczył w sprawie azylu dla Zbigniewa Ziobry
Doradca prezydenta RP Alvin Gajadhur zaprzeczył informacjom, jakoby prezydent Karol Nawrocki miał pomagać Zbigniewowi Ziobrze w uzyskaniu azylu politycznego na Węgrzech. W jego ocenie decyzja w tej sprawie leży wyłącznie po stronie władz w Budapeszcie, a pytania o jej kulisy należy kierować do premiera Viktora Orbana.
Co się zmienia?
Wypowiedź doradcy prezydenta odnosi się do pojawiających się w przestrzeni publicznej nieoficjalnych doniesień, według których głowa państwa miała być zaangażowana w działania zmierzające do uzyskania przez byłego ministra sprawiedliwości ochrony międzynarodowej. Alvin Gajadhur jednoznacznie zdementował te sugestie, podkreślając, iż prezydent RP nie brał udziału w procedurze azylowej.
Fakty i tło sprawy
Zbigniew Ziobro, były minister sprawiedliwości, a w tej chwili poseł Prawa i Sprawiedliwości, w grudniu ubiegłego roku otrzymał azyl polityczny oraz ochronę międzynarodową od władz Węgier. Węgierskie instytucje uznały, iż w Polsce mogą mu grozić prześladowania o charakterze politycznym. Sam Ziobro oświadczył, iż pozostanie poza krajem do czasu, gdy – jak twierdzi – zostaną przywrócone pełne gwarancje praworządności.
W programie TVP Info Alvin Gajadhur zaznaczył, iż decyzja o przyznaniu azylu jest suwerenną decyzją państwa węgierskiego. Dodał również, iż w ocenie części polityków w Budapeszcie istnieją wątpliwości co do możliwości przeprowadzenia wobec Ziobry uczciwego procesu w Polsce.
Postępowanie w sprawie Funduszu Sprawiedliwości
W Polsce wobec Zbigniewa Ziobry toczy się postępowanie karne. Prokuratura zarzuca mu m.in. wykorzystywanie zajmowanego stanowiska do nielegalnych działań oraz kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą. Śledczy wskazują, iż sprawa dotyczy nieprawidłowości przy rozdysponowywaniu środków z Funduszu Sprawiedliwości, w tym wpływania na konkursy i przyznawanie dotacji wybranym podmiotom.
W tym samym postępowaniu podejrzany jest także Marcin Romanowski, były wiceminister sprawiedliwości, który również otrzymał azyl na Węgrzech. Prokuratura zarzuca mu udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz ustawianie konkursów finansowanych z funduszu. Obaj politycy konsekwentnie odrzucają zarzuty, określając je jako motywowane politycznie.
Co to oznacza dla sytuacji politycznej?
Sprawa azylu dla byłych przedstawicieli kierownictwa resortu sprawiedliwości pozostaje jednym z najbardziej kontrowersyjnych tematów w polskiej debacie publicznej. Wypowiedź doradcy prezydenta ma na celu odcięcie głowy państwa od zarzutów o ingerencję w działania obcego rządu i podkreślenie, iż decyzje azylowe zapadły poza Polską.
Jednocześnie temat postępowań karnych oraz ich politycznego kontekstu przez cały czas budzi silne emocje i zapowiada dalsze spory na linii rząd–opozycja, także na arenie międzynarodowej.

2 godzin temu








