Spór o wnioski o eutanazję z wyprzedzeniem w Kanadzie

bejsment.com 1 miesiąc temu

Sandra Demontigny stoi w parku w deszczowy dzień w Levis w Quebecu.

46-letnia Sandra Demontigny usłyszała diagnozę wczesnego stadium choroby Alzheimera w 2018 roku, po tym jak zaczęła tracić pamięć krótkotrwałą. Dziś mieszka w ośrodku opieki wspomaganej w Lévis w prowincji Quebec i – jako jedna z tysięcy osób – skorzystała z przepisów umożliwiających złożenie wniosku o medyczną pomoc w zakończeniu życia z wyprzedzeniem czyli eutanazję, zwaną w Kanadzie jako MAID.

Na początku roku Demontigny podpisała dokument określający warunki, w jakich chciałaby skorzystać z MAID w przyszłości, m.in. w sytuacji utraty umiejętności rozpoznawania swoich dzieci. Jak podkreśla, decyzja była wynikiem długiego procesu i obserwacji choroby ojca, z którym zmagała się przez lata.

Prawo federalne w Kanadzie nie dopuszcza w tej chwili tzw. wniosków z wyprzedzeniem – pisemnych próśb składanych przed utratą umiejętności wyrażenia świadomej zgody. Zmianę w tym zakresie rekomendowała w 2023 roku wspólna komisja parlamentarna ds. MAID, jednak nowelizacja Kodeksu karnego nie została wprowadzona.

Inaczej jest w Quebecu. Prowincja dopuściła wcześniejszą rejestrację wniosków, gwarantując lekarzom ochronę prawną. Jak podają władze, skorzystało z niej już ponad 1700 osób.

Organizacja „Dying With Dignity Canada” apeluje o działania na szczeblu federalnym. — Bez zmian w prawie każda prowincja musi tworzyć własne regulacje — podkreśla jej dyrektor generalna Helen Long.

Z kolei chrześcijański think tank „Cardus” sprzeciwia się rozszerzaniu MAID. Jak zaznacza Rebecca Vachon, brak wystarczających danych z innych jurysdykcji budzi obawy co do zabezpieczeń i egzekwowania zgody.

Rząd federalny nie zapowiedział dotąd zmian w obowiązujących przepisach, podkreślając, iż MAID pozostaje „złożoną i głęboko osobistą kwestią”.

Idź do oryginalnego materiału