Spór o Trybunał Konstytucyjny okiem Ronalda Laseckiego

myslpolska.info 2 godzin temu

Niniejszym, skończył się w Polsce Antysystem na poziomie partyjnym. Na tym zdjęciu brakuje jeszcze tylko Olszańskiego – pewnie gdyby nie siedział, to też broniłby „konstytucyjnych organów”. Korwin zawsze był pro-Nawrocki ale Braun po prostu przestraszył się swojego własnego elektoratu, który jest bardziej pro-Nawrocki niż pro-Braunowy – Korona to partia bez własnego segmentu światopoglądowego wyborców. Braun zresztą sam sobie ten elektorat takim wyhodował, dołączając w ostatnich wyborach prezydenckich do drugoturowców.

Moim zdaniem, to definitywny koniec złudzeń odnośnie Brauna, który już wyżej niż przystawka do PiS-u nie podskoczy. Nie ma więc sensu dalej się tym jegomościem zajmować, niezależnie ile by jeszcze happeningów odstawił; PiS miał już przecież kiedyś w swojej orbicie Adama Słomkę i Piotra Lisiewicza, więc wszystko to już było. Z mojej strony, już nie tylko żadnego głosu ale i wsparcia dla gaśniczaków nie będzie i do tego samego namawiam też innych – chyba iż ktoś chce popierać PiS (czyli klękanie przed jankeskim kapitałem, podmianę populacji przez imigrantów, żebranie o jankeskie bazy wojskowe, groteskowe podżeganie do wojny z Rosją i szczucie na Iran i Chiny, zakłamywanie historii przez IPN, cenzurę informacji i debaty, ekscesy policji politycznej i prokuratury itp.).

Wiem, iż niektórzy moi Koledzy zaangażowali się w ruch Brauna. Nie zamierzam z tego powodu od nikogo się „odcinać” ani złośliwie kopać po kostkach i starać się podstawiać nogi. Życzę Kolegom dobrze, bo wiem iż oni się w opisany tu trend nie włączą i iż będą się starali działać we adekwatnym kierunku. Nie sądzę jednak, by finalnie osiągnęli sukces. Chciałbym się mylić, ale myślę, iż ostatecznie wyjdzie na moje i za jakieś trzy lata, gdy już rozleci się prawicowy blok klecony teraz wokół „polskiego Bolsonaro” Nawrockiego a Korona skończy jak „Samoobrona”, spotkamy się politycznie w tym samym miejscu co dziś, czyli nic Koledzy nie ugracie. Choć więc dziś może to wyglądać absurdalnie, to więcej sensu ma moje pisanie na bloga którego nikt nie czyta artykułów które nikogo nie obchodzą, niż Wasze marnowanie czasu w kolejną wersję Kołodziejczaka czy Magdaleny Ogórek.

Odnośnie jeszcze konfliktu wokół Trybunału, to z punktu widzenia Antysystemu należy go ignorować. Dotychczasowa historia tej instytucji w Polsce świadczy o tym, iż jest to zupełnie nieudany eksperyment ustrojowy. Autorytet i powaga Trybunału są zerowe i instytucja ta powinna zostać zlikwidowana. W tradycyjnym społeczeństwie strażnikiem Praw jest patriarcha – od ojca w rodzinie, po cesarza będącego patriarchą całego cywilizowanego świata. „Wolne sądy i trybunały” jako odrębny rodzaj władz to republikański nonsens, który zostanie zniesiony po Antyliberalnym Przełomie.

Ani jednego głosu na żadną partię! PiS-KO jedno zło!

Ronald Lasecki

Idź do oryginalnego materiału