Gmina Kleszczów utraciła część swoich ziem w 2022 roku na skutek zmiany granic administracyjnych. Rząd zdecydował o wydzieleniu terenu o powierzchni ponad 2 tys. hektarów, na którym położona jest Elektrownia Bełchatów, co tłumaczono „sprawiedliwością społeczną” w podziale pieniędzy z działalności kopalni i elektrowni. Takiej zmiany domagali się od dawna w sąsiedniej gminie Bełchatów. Korekta granicy oznaczała diametralną zmianę w budżetach sąsiadujących ze sobą samorządów.
Stawką miliony płacone przez PGE
Kleszczów stracił na rzecz sąsiada część swoich wpływów z podatków płaconych przez PGE. W skali roku to około 70 mln zł. Należy jednak podkreślić, iż choćby po zmianach Kleszczów wciąż pozostawał najbogatszą gminą w kraju, z dochodem 23 tys. zł na mieszkańca (przed zmianą było to prawie 30 tys. zł). Natomiast w gminie Bełchatów, dzięki milionom z podatków od PGE, ruszyło wiele inwestycji m.in. budowa i remonty dróg, sieci kanalizacyjnych i wodociągowych, a także modernizacja i rozbudowa placówek oświatowych i kulturalnych. „Polski Kuwejt” z taką decyzją jednak nie zamierzał się pogodzić.
https://ddbelchatow.pl/wydarzenia/mrozace-krew-w-zylach-sytuacje-i-lek-mieszkancow-czy-bedzie-nowy-zakaz-w-miescie/SLXOLnTiXrpFu6T6JpJBRząd odrzucił wniosek
W marcu 2025 roku samorząd złożył wniosek w sprawie przywrócenia utraconych terenów, który trafił do wojewody łódzkiego, a następnie do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Starania Kleszczowa nie zyskały pozytywnej aprobaty ze strony rządu. W lipcu 2025 roku strona rządowa zarekomendowała do negatywnego rozpatrzenia wniosek Rady Gminy Kleszczów o zmianę granic gminy Kleszczów i gminy Bełchatów. Kleszczów już wówczas zapowiedział, iż nie zamierza składać broni w walce o przywrócenie poprzedniej granicy.
- Bardzo dokładnie analizujemy wszystkie dostępne możliwości prawne. Sprawa jest dla nas niezwykle istotna, nie składamy broni. Już dzień po ukazaniu się rozporządzenia deklarowałem, iż gmina wykorzysta wszelkie dostępne ścieżki, aby doprowadzić do uchylenia tej, naszym zdaniem, niezgodnej z prawem zmiany – zapowiadał wówczas Dariusz Michałek, wójt gminy Kleszczów. - W żadnym wypadku nie odpuszczamy tego tematu – mówimy przecież o terenach, które zawsze należały do gminy Kleszczów. To, co się wydarzyło, uważamy za ewidentną niesprawiedliwość, wręcz kradzież. W państwie prawa, którym Polska powinna być, takie działania nie mogą mieć miejsca.
https://ddbelchatow.pl/wydarzenia/kopalnia-i-elektrownia/gigantyczna-maszyna-przy-drodze-uzyte-zostana-ladunki-wybuchowe-foto/FG2tFPU7AWV1FPmaa1kHKleszczów składa skargę do Strasburga
W ostatnich dniach gmina Kleszczów złożyła skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Samorząd podkreśla, iż sama skarga odnosi się do całego procesu, który doprowadził do odebrania gminie części jej terytorium.
- W skardze wskazujemy nieprawidłowości, które w naszej ocenie, miały miejsce przy podejmowaniu tej decyzji oraz naruszenia związane ze sposobem przeprowadzenia całego postępowania.Uważamy i chcemy udowodnić na płaszczyźnie sądownictwa europejskiego, iż działanie Państwa polskiego w 2022 roku miało charakter - bezprawny (niezgodny z prawem krajowym) arbitralnie naruszając zasadę „sprawiedliwej równowagi" między interesem ogólnym, a ochroną własności – przekazała gmina Kleszczów.
Jak podkreślono, Europejski Trybunał Praw Człowieka wiele razy wskazywał, iż jeżeli „jednostka samorządu terytorialnego funkcjonuje w ramach swoich zadań i prawo krajowe przyznaje jej mienie, to bezprawne odebranie tego mienia przez centralne władze państwowe może naruszać przepisy europejskie, które Państwo Polskie ratyfikowało stając się członkiem Rady Europy”.
- Skarga do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu jest wyrazem naszej konsekwencji w dochodzeniu praw Gminy Kleszczów oraz wykazaniem, iż sądownictwo powszechne w Polsce i ustawodawstwo nie gwarantują jednostce samorządu terytorialnego prawa do ochrony przed arbitralnymi decyzjami polityków, którzy łamiąc prawo, realizują swoje cele – informuje kleszczowski samorząd.
Urząd Gminy w Kleszczowie zaznacza również, iż postanowił wykorzystać wszystkie dostępne „instrumenty prawne”, ponieważ nie godzi się z decyzjami, które doprowadziły do odebrania gminie części jej terytorium.
- W skardze opisaliśmy sposób, w jaki doszło do pozbawienia Gminy Kleszczów należącego do niej obszaru oraz wskazaliśmy naruszenia prawa publicznego, które, w naszej ocenie, miały miejsce w całym procesie. Walczymy o poszanowanie konstytucyjnych zasad państwa prawa, samorządności oraz prawa mieszkańców do rzetelnego i terminowego rozpatrzenia sprawy – podkreśla urząd gminy.










