
Donald Tusk, Władysław Kosiniak-Kamysz, Krzysztof Gawkowski
Partie koalicji rządzącej odrzuciły poprawkę Prawa i Sprawiedliwości dotyczącą unijnego programu SAFE. Zakładała ona, iż 89 procent środków z ewentualnych pożyczek z tego mechanizmu trafiłoby do polskiego przemysłu zbrojeniowego.
Decyzję większości sejmowej skrytykował wicerzecznik PiS Mateusz Kurzajewski. W opublikowanym nagraniu przekonywał, iż mechanizm SAFE może w praktyce oznaczać, iż znaczna część zamówień trafi do zagranicznych firm zbrojeniowych.
Kurzajewski przypomniał, iż – według jego interpretacji – system funkcjonuje w dwóch etapach. W pierwszym państwa członkowskie mogą realizować zamówienia samodzielnie, natomiast w drugim mają być one realizowane wspólnie z innymi krajami Unii Europejskiej lub z Ukrainą.
Zdaniem polityka PiS w takich wspólnych projektach dominującą rolę mogą odgrywać największe europejskie koncerny zbrojeniowe.
Już wiemy dlaczego koalicja odrzuciła naszą poprawkę ws. skierowania 89% środków z pożyczek SAFE do polskiej zbrojeniówki!
Większość pieniędzy chcą po prostu wydać w drugim etapie programu, a drugi etap to żniwa dla .
Jeśli chcemy zatrzymać finansowanie Bundeswehry z… pic.twitter.com/NeIYmmFRN6
— Mateusz Kurzejewski (@MKurzejewski) March 11, 2026
Program SAFE to unijny mechanizm finansowania inwestycji obronnych poprzez pożyczki udzielane państwom członkowskim za pośrednictwem instytucji UE. Wypłata środków ma być uzależniona od spełnienia określonych warunków, a ostateczne decyzje dotyczące projektów podejmuje Komisja Europejska.
Polski rząd planuje pozyskanie w ramach programu około 44 miliardów euro na finansowanie inwestycji w obronność. Kredyt miałby być spłacany w euro w okresie do 45 lat, z dziesięcioletnim okresem karencji.
Zgodnie z konstytucją zaciągnięcie tak znaczącego zobowiązania finansowego wymaga przyjęcia odpowiedniej ustawy oraz podpisu prezydenta.











