Spór o SAFE w „Bez ogródek”. Weto prezydenta fanaberią czy trafną decyzją?

1 godzina temu

Prezydent Karol Nawrocki w czwartek ogłosił weto wobec rządowej ustawy, wdrażającej unijny mechanizm SAFE. To instrument finansowania obronności o wartości 150 mld euro. Największym beneficjentem programu miałaby być Polska, która może z niego otrzymać 43,7 mld euro. Według deklaracji rządu 89 proc. z tych środków miałoby trafić do polskich firm zbrojeniowych.

Spór o SAFE w „Bez ogródek”

Echa tej decyzji przez cały czas nie milkną. Rozmawialiśmy o tym również na naszej antenie w audycji „Bez ogródek” Agnieszki Gozdyry.

Joanna Wicha z Nowej Lewicy powiedziała, iż program SAFE to także szansa dla polskiej gospodarki.

Zyski z programu SAFE to jest praca. Praca setek tysięcy osób, które mogłyby być zatrudnione w polskich fabrykach przy produkcji polskiego uzbrojenia, polskiego wyposażenia. To jest jedno. Praca to jest wzrost gospodarczy – zaznaczyła.


Katarzyna Piekarska z Koalicji Obywatelskiej twierdzi, że politycy PIS działają na szkodę państwa.

Do piątku, do czasu weta, obóz PiS i pana prezydenta można było postrzegać, iż są po prostu szkodnikami. Ale od tego weta ja powiem, iż po prostu są zdrajcami. Za bezpieczeństwo odpowiada wojsko. I naprawdę ten program został przygotowany przez tych, którzy się na tym znają – tłumaczyła.

SAFE zero wadliwe?

Barbara Oliwiecka z Klubu Parlamentarnego Centrum powiedziała, iż propozycja prezydenta jest wadliwa.

Propozycja pana prezydenta zakłada finansowanie SAFE zero, właśnie z tego zysku NBP, którego nie będzie w realnie. I mają wejść obligacje i kredyty zaciągane przez BGK, które będą bardzo, bardzo niekorzystne. Każdy, kto zna podstawę ekonomii dobrze wie, że najtańszy pieniądz to jest kapitał zewnętrzny, nisko oprocentowany na długi okres czasu – wyjaśniła.


Paweł Lisiecki z PiS-u wskazał zaś, iż pomysł prezydenta to nie fanaberia.

Prezydent uznał, ja przynajmniej tak to wnioskuję, iż warunki, na których miałoby być finansowany cenny sprzęt, nie są adekwatne. Zdaniem pana prezydenta jest możliwość sfinansowania tego w inny sposób, który będzie mniej obciążający dla Polaków – powiedział.

Szansa na tańsze kredyty

Mateusz Matera z Razem uważa, iż program SAFE daje Polsce większą wolność w budowie obronności.

Biorąc SAFE, wykorzystując te tańsze instrumenty finansowe, między innymi dzięki Europejskiemu Bankowi Inwestycyjnemu, dzięki sile ekonomicznej Unii Europejskiej, możemy te tańsze kredyty wygenerować i możemy dojść za kilka lat do takiego stanu, w którym mamy silny polski przemysł zbrojeniowy, w którym mamy więcej niż dzisiaj łańcuchów dostaw, łańcuchów produkcji w naszym kraju i w Europie z naszymi partnerami – mówił.


Radny województwa mazowieckiego z PSL-u Leszek Przybytniak dodał, iż pieniądze NBP jeszcze nam się przydadzą.

Ten plan, który przedstawił pan Glapiński jest po to, żeby weto pana prezydenta udokumentować w jakiś sposób. To jest alibi jakieś. Ja bym poradził panu Glapińskiemu, żeby to złoto trzymał w razie bardzo ważnych, istotnych problemów budżetu państwa, bo rzeczywiście jest to majątek trwały, który może w razie naprawdę nieszczęścia pomóc, a nie pozbywać się tego majątku – wskazał.



Podczas nadzwyczajnego posiedzenia Rada Ministrów przyjęła uchwałę, na podstawie której rząd mimo prezydenckiego weta zrealizuje finansowany z unijnych pożyczek program „Polska Zbrojna”.

W ramach unijnego programu pożyczkowego SAFE Polska miała otrzymać i przeznaczyć na obronność prawie 44 miliardów euro, czyli ponad 187 miliardów złotych. Rząd chciał, aby 89 procent tych środków trafiło do polskich firm zbrojeniowych.

Idź do oryginalnego materiału