Spór o miliardy na zbrojenia w Jaśle. Gorąca konferencja przed zakładem Gamrat

2 godzin temu

Program SAFE podzielił polityków. Jedni mówią o szansie dla regionu, inni o „pożyczce na pokolenia”.

Program europejskiego finansowania przemysłu obronnego SAFE wywołał polityczny spór podczas konferencji zorganizowanych przed Zakładem Produkcji Specjalnej spółki Gamrat w Jaśle.

Jedna strona przekonywała, iż środki z programu mogą wzmocnić lokalny przemysł zbrojeniowy i stworzyć nowe miejsca pracy. Politycy związani z Prawem i Sprawiedliwością ostrzegali natomiast, iż program oznacza kosztowną pożyczkę, którą Polska będzie spłacać przez lata.

SAFE i miliardy na zbrojenia

Podczas konferencji zwolennicy programu podkreślali, iż środki z europejskiego mechanizmu mogą zostać przeznaczone na rozwój produkcji w zakładach zbrojeniowych.

– Mamy dwa programy. Program SAFE ze 179 miliardami złotych, które są do wzięcia natychmiast, i program zero SAFE – stwierdził poseł KO Marek Rząsa.

Polityk przekonywał, iż od decyzji w sprawie programu zależy bezpieczeństwo kraju.

– Żal, proszę państwa, wielki żal również dla Podkarpacia. Ci, którzy dziś stają przeciwko programowi SREC, są zdrajcami narodowymi. Całe nieszczęście historii polega na tym, iż nazwiska zdrajców także trafiają do podręczników historii – nie tylko tych, którzy tworzyli piękne chwile w tej historii. Również zdrajcy, choćby ci, którzy byli wieszani, mają tam swoje miejsce. My nie chcemy tego. Chcemy, żeby historia zapisała złotymi zgłoskami, iż w 2026 roku Polska dostała pieniądze, Polska sięgnęła po pieniądze dla polskiej armii, dla polskich służb i dla bezpieczeństwa wszystkich nas – przekonywał.

Zwolennicy programu podkreślali, iż Podkarpacie może szczególnie skorzystać na nowych inwestycjach.

– Najwięcej mogłoby skorzystać właśnie Podkarpacie – Gamrat w Jaśle, zakłady w Stalowej Woli czy w Nowej Dębie – mówiła posłanka KO Joanna Frydrych.

Gamrat istotny dla produkcji amunicji

Podczas spotkań wielokrotnie wskazywano na znaczenie jasielskiego zakładu dla przemysłu obronnego.

– Mikroceluloza, czyli tak zwana bawełna strzelnicza, jest bardzo ważnym elementem produkcji amunicji, w tym kalibru 155 mm – zauważył Stanisław Baran, radny Sejmiku Województwa Podkarpackiego.

Jak podkreślano, ewentualne inwestycje mogłyby zwiększyć zdolności produkcyjne zakładu oraz doprowadzić do powstania nowych miejsc pracy.

– Program SAFE pozwoliłby na modernizację linii technologicznych i stworzenie choćby 30–40 nowych miejsc pracy – przekonywali politycy Koalicji Obywatelskiej.

PiS: „To kredyt, który będziemy spłacać latami”

Podczas drugiej konferencji politycy i samorządowcy związani z Prawem i Sprawiedliwością krytykowali mechanizm finansowania programu.

– Trzeba dozbrajać Polskę, ale nie może to być unijna pożyczka. (…) to brutalny kredyt, który zaowocuje spłatą dwukrotną, czyli te około 200 miliardów złotych, które pożyczymy w zagranicznych, unijnych bankach, potem będziemy musieli spłacać jako 400 miliardów złotych. Czy ktoś wam o tym powiedział? – zaznaczała posłanka PiS Maria Kurowska.

Polityk przypomniała również wcześniejsze decyzje dotyczące jasielskiego zakładu.

– Ja się obawiam tej dzisiejszej wizyty Platformy Obywatelskiej w tym zakładzie. Wiecie dlaczego? Bo ja już raz takie wizyty przeżywałam. Wtedy rządziła od 2007 roku Platforma Obywatelska. I jedną z pierwszych decyzji ministra Aleksandra Grada była prywatyzacja Gamratu. (…) Gamrat zatrudniał kiedyś prawie dwa tysiące osób. Po zmianach własnościowych zostało około 600 pracowników – przypomniała.

– Dziękujemy za taką „łaskawość” unijnym i niemieckim decydentom. My chcemy zorganizować to inaczej – tak, jak funkcjonował Fundusz Zbrojny, który był realizowany w ostatnim czasie: z obligacji i różnych wpływów. Dzięki temu nie będziemy zadłużać Polaków, aby kolejne pokolenia musiały potem ciężko na to pracować – mówiła.

Pojawiają się obawy o warunkowość środków

Radny Sejmiku Województwa Podkarpackiego Mateusz Lechwar zwrócił uwagę na kwestię warunkowości wypłaty środków.

– W przestrzeni publicznej nikt o tym nie mówi: na liście programu SAFE nie ma w ogóle mowy o zakładzie produkcji specjalnej w Gamracie – jest tylko lista uzbrojenia do zakupu. To nie Polska będzie o tym decydować, bo ostateczną listę dla naszego kraju zatwierdzi Komisja Europejska. Widzimy też, czym jest warunkowość – Węgrom wstrzymano 16 milionów euro za brak współpracy. Trzeba więc zadać sobie pytanie: co stanie się, jeżeli zmieni się rząd w Warszawie i Bruksela uzna, iż tej współpracy brakuje? – zauważył.

W podobnym tonie wypowiedział się Adam Pawluś.

– To nie kto inny, tylko europosłowie Platformy Obywatelskiej występowali o to, żeby środki z KPO nie trafiły do Polski. Więc kto tu jest zdrajcą? Kto działał przeciwko funduszom, które się nam należały?

Jasło w centrum politycznego sporu

Konferencje pokazały, jak duże emocje budzi kwestia finansowania modernizacji polskiej armii.

Jedni przekonują, iż program SAFE to szansa na rozwój przemysłu obronnego w regionie. Drudzy ostrzegają przed zadłużeniem i utratą kontroli nad wydatkami.

Na razie nie wiadomo, czy zakłady takie jak Gamrat w Jaśle rzeczywiście skorzystają z europejskiego programu.

Idź do oryginalnego materiału