Spółka lotniskowa przegłosowana. Krywlany mają wozić pasażerów

1 godzina temu

Sejmik Województwa Podlaskiego przyjął we wtorek uchwałę o utworzeniu spółki Lotnisko Białystok-Krywlany. Za głosowało 16 radnych, trzech wstrzymało się od głosu, jeden był przeciw. Dzień wcześniej tę samą decyzję podjęła Rada Miasta Białystok.

To domknięcie procedury, która ciągnęła się przez dwa posiedzenia w dwóch różnych samorządach. od dzisiaj Krywlany mają właściciela w postaci spółki, a nie dwóch urzędów dzielących się odpowiedzialnością.

Kto wkłada pieniądze i ile

Kapitał zakładowy spółki ma wynieść około 1,3 mln zł. Miasto Białystok i województwo podlaskie obejmą po 50 procent udziałów, wnosząc po 650 tys. zł.

To kwota na start. Nie na inwestycje. Roczne koszty samego funkcjonowania spółki szacowane są na 5-6 mln zł.

Pieniądze na twardą infrastrukturę mają przyjść z innego źródła. Marszałek Łukasz Prokorym poinformował na sesji, iż województwo zabezpieczyło 10 mln euro w programie Fundusze Europejskie dla Podlaskiego 2021-2027. Środki mają pójść na drogi kołowania, systemy nawigacyjne i naprowadzające oraz zaplecze hangarowe i budynkowe.

Pierwsze zadanie: rozmowy z biurami podróży

Prokorym zapowiedział, iż spółka zacznie od kontaktów z organizatorami lotów czarterowych i biurami podróży.

- Chcemy, aby w przyszłości mieszkaniec Podlaskiego mógł kupić bilet na lot z Białegostoku - na wakacje, wycieczkę czy krótki wyjazd - mówił marszałek.

Zwracał też uwagę na stronę gospodarczą: lotnisko ma ułatwiać lokalnym firmom nawiązywanie kontaktów i budowanie łańcuchów dostaw. O tym samym mówił prezes Podlaskiego Klubu Biznesu Wojciech Strzałkowski.

Trzy pary lotów dziennie, nie więcej

W sesji sejmiku uczestniczył prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski. Położył nacisk na skalę przedsięwzięcia.

- Zakładamy, iż mogłyby się z niego odbywać trzy pary lotów dziennie, oczywiście pod warunkiem, iż będzie na nie popyt. Lotnisko regionalne wiąże się z zupełnie innymi wymaganiami i kosztami. Krywlany to rozwiązanie szyte na miarę naszych potrzeb i możliwości - mówił prezydent.

Trzy pary to sześć operacji na dobę. Trzy przyloty, trzy odloty. Tak wygląda ruch w małym porcie regionalnym, nie na lotnisku z siatką połączeń rozkładowych.

Truskolaski wyjaśniał również, iż spółka ma przejąć zadania związane z przygotowaniem i rozwojem lotniska, a samo zarządzanie obiektem powierzyć specjalistom.

Czego ta uchwała jeszcze nie rozstrzyga

Zgoda dwóch samorządów to zgoda na powołanie podmiotu. Nie jest to decyzja o rozpoczęciu budowy ani harmonogram prac.

Spółkę trzeba najpierw zarejestrować, wnieść kapitał, powołać zarząd i radę nadzorczą. Dopiero potem mogą zacząć się przetargi i rozmowy z przewoźnikami. Terminów żadna ze stron na sesji nie podała.

Druga rzecz: popyt. Oba wystąpienia, marszałka i prezydenta, zawierały ten sam warunek - loty będą, jeżeli będą pasażerowie. Przy trzech parach dziennie oznacza to konieczność wypełnienia maszyn przez cały rok, nie tylko w okresie wakacyjnym.

Co było wcześniej

O planowanym głosowaniu w sejmiku pisaliśmy przy okazji zapowiedzi 29. sesji sejmiku. Decyzję białostockich radnych z poniedziałku opisaliśmy w materiale Radni powiedzieli tak spółce lotniskowej.

Historię samego obiektu i to, co na Krywlanach już stoi, zebraliśmy w tekście Fakty o lotnisku Krywlany.

Źródło: komunikat Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego, podlaskie.eu, 27.10.2026

Idź do oryginalnego materiału