Spełnia się koszmar kierowców. Oto ceny paliw na kolejny tydzień – do tej pory było tanio

1 godzina temu

Ceny paliw w kolejnym tygodniu mogą osiągać zawrotne wręcz wartości. Prognozy nie pozostawiają żadnych złudzeń i pokrywają się z tym, co już od dawna widać w rafineriach. Wszystko wskazuje na to, iż diesel będzie niebezpiecznie zbliżał się do bariery 9 zł, natomiast benzyna niedługo może przebić 8 zł. Co więcej – trend przez cały czas jest zwyżkowy, więc to nie będzie koniec podwyżek. Przed kierowcami bardzo trudny okres.

Spis treści:

  • Aktualne ceny paliw
  • Prognoza na kolejny tydzień
  • Sytuacja w rafineriach

Ceny paliw to koszmar – a to jeszcze nie koniec

Według portalu „e-petrol”, 2 września benzyna 95-oktanowa kosztowała w Polsce średnio 7,63 zł, zaś diesel 8,39 zł. Z 31 sierpnia na 1 września ceny paliw wyraźnie wzrosły. Miało to oczywiście związek z końcem rządowego programu CPN. Wraz z końcem wakacji ceny natychmiast wystrzeliły. Wcześniej w tym tygodniu zwróciłem uwagę na to, jak przedstawia się trend w rafineriach i na to, iż podwyżki cen dopiero się zaczynają. Niestety, w opublikowanej dziś prognozie ekspertów „e-petrol” moje słowa znalazły potwierdzenie. A być może jest choćby gorzej, niż wiele osób podejrzewało.

fot. freepik.com / magnific.com

Według portalu „e-petrol” w dniach 7-13 września benzyna 95-oktanowa może kosztować od 7,83 do choćby 7,99 zł za litr. Diesel natomiast powinien osiągnąć pułap pomiędzy 8,79 a 8,87 zł. Spełnia się niestety pesymistyczny scenariusz. Benzyna coraz bliżej jest bariery 8 zł, zaś diesel 9 zł. Biorąc pod uwagę rynkowe trendy, przebicie tych barier wydaje się tylko kwestią czasu – nie zastanawiamy się w tej chwili czy, a kiedy to się wydarzy. Ceny paliw już są wysokie, a będą jeszcze wyższe.

Ceny w rafineriach mówią wszystko

Dla każdego, kto śledzi sytuację na rynku, podwyżki cen nie są żadną niespodzianką. Wystarczy prosta analiza tego, jak zmieniają się ceny w polskich rafineriach. Tutaj również niezbędne dane przytacza branżowy portal „e-petrol”. Jeszcze 28 sierpnia diesel kosztował tam 6469 zł za metr sześcienny. Dzisiaj kosztuje już 7073 zł. Wcale nie lepiej jest w przypadku benzyny. Ona kosztowała 28 sierpnia 5845 zł za metr sześcienny, natomiast dzisiaj kosztuje już 6358 zł.

fot. freepik.com / magnific.com

Wydaje mi się, iż nie każdy jest w stanie zrozumieć powagę sytuacji. Na przestrzeni 1 tygodnia diesel podrożał o 604 zł na metrze sześciennym, czyli o około 60 groszy na 1 litrze. Benzyna podrożała z kolei o 513 zł na metrze sześciennym, czyli około 51 groszy na 1 litrze. Podkreślam to raz jeszcze – to są wzrosty cen w polskich rafineriach tylko na przestrzeni 1 tygodnia. Znając takie dane, absolutnie nikogo nie może dziwić to, jakie są dziś ceny paliw i jakie są prognozy na kolejny tydzień. Zresztą, sytuacja jest daleka od stabilizacji, trend jest cały czas zwyżkowy, więc nie spodziewamy się, iż to koniec podwyżek.

Zdjęcie główne: freepik.com / magnific.com

Idź do oryginalnego materiału