"Specjalna operacja" rozpoczęta przez Chiny. W tle rozmowy Japonii i Filipin

1 godzina temu

Chiny rozpoczęły "specjalną operację" na wodach na wschód od Tajwanu - przekazały chińskie władze. To reakcja na rozmowy Japonii i Filipin dotyczące wytyczenia w tym rejonie granic morskich, co Państwo Środka uznało za "naruszenie suwerenności terytorialnej i prawa morskiego Chin".

Maptiler.com / Wikimedia Commons
Chiny rozpoczęły operację egzekwowania prawa na wodach na wschód od Tajwanu

Chińska państwowa agencja prasowa Xinhua poinformowała, iż w sobotę ministerstwo transportu Pekinu rozpoczęło przy użyciu policji morskiej "specjalną operację egzekwowania prawa dotyczącego ruchu morskiego na wodach na wschód od wyspy Tajwan".

Operacja Chin "przeciwko Japonii i Filipinom"

W oficjalnym raporcie nie zostały ujawnione szczegóły operacji, w tym zaplanowany czas trwania. Xinhua pisze, iż działania Chin są "koniecznym działaniem podjętym przeciwko Japonii i Filipinom w reakcji na rozpoczęcie 'negocjacji w sprawie wytyczenia granicy morskiej' w pobliżu Tajwanu".

Władze Japonii i Filipin w maju informowały, iż między państwami rozpoczną się formalne rozmowy w celu wytyczenia granicy morskiej strefy ekonomicznej i szelfu kontynentalnego między nimi, co doprowadziło do reakcji Pekinu - wskazuje agencja AFP.

ZOBACZ: Xi Jinping z oficjalną wizytą w Korei Północnej. Po raz pierwszy od siedmiu lat

Chiny, które twierdzą, iż Tajwan jest częścią ich terytorium, nazwały rozmowy "nielegalnymi" i zażądały wyłącznej kontroli nad tymi wodami.

W niedzielę straż przybrzeżna Tajwanu poinformowała o wysłaniu statków, "aby odpowiednio zareagować" na chińską operację. Tajwan poinformował o wykryciu czterech chińskich statków rządowych i wysłaniu wysłała ponad pięć statków "w celu pomocy w prowadzeniu obserwacji".

Chińskie okręty na Oceanie Spokojnym. Tajwan: Jesteśmy zdeterminowani, by bronić suwerenności

W poniedziałek tajwańska straż przybrzeżna wysłała statek, by monitorować dwa chińskie okręty operujące w okolicy należącej do Tajwanu wyspy Lan Yu położonej na Oceanie Spokojnym.

"Suwerenność Republiki Chińskiej (Tajwanu - red.) nie może być naruszana. Jesteśmy zdeterminowani, by bronić suwerenności i zapewniać bezpieczeństwo naszych wód" – oświadczyła w komunikacie tajwańska straż przybrzeżna.

ZOBACZ: Wrze między Chinami i Japonią. "To hipokryzja"

Wcześniej służby ChRL poinformowały o prowadzeniu w tym rejonie patroli. Według Pekinu jest to konieczna odpowiedź na oficjalne ogłoszenie negocjacji Tokio i Manili.

Chiny niemal codziennie utrzymuje zbrojną obecność wokół Tajwanu. Komunistyczne władze ChRL uznają rządzony demokratycznie Tajwan za nieodłączną część terytorium Chin. Tajpej odrzuca roszczenia Pekinu, nazywając je próbą "aneksji" i podkreślając, że tylko mieszkańcy Tajwanu mogą decydować o jego przyszłości. Jednocześnie Pekin rości sobie prawa także do większości Morza Południowochińskiego, w tym obszarów leżących w wyłącznych strefach ekonomicznych państw regionu, w tym Filipin, Malezji czy Brunei.

Idź do oryginalnego materiału