Spalarnia śmieci w Opolu wciąż budzi kontrowersje

19 godzin temu
fot. Radio Doxa

Działacze Partii Razem oraz komitet społeczny „Stop Spalarni w Opolu” zarzucają urzędnikom miejskim nieodpowiednie działania wobec osób, które są przeciwko inwestycji przy ulicy Podmiejskiej. Urząd prowadzi przesłuchania, na jednym z nich stawił się profesor Leszek Pazderski z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, który opiniował inwestycję.

– W mojej ocenie polują na czyjąś niefortunną wypowiedź, aby zamknąć to i nie zastanawiać się nad merytorycznym postępowaniem środowiskowym – zaznacza Małgorzata Sulikowska z komitetu „Stop Spalarni w Opolu”.

– Profesor Pazderski wskazał w opinii na wyższe emisje przeróżnych zanieczyszczeń. Nie zostało to uwzględnione w opinii, którą wzięło pod uwagę miasto Opole. Najwyższy Sąd Administracyjny podtrzymał wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który nakazał miastu uwzględnić te zmiany – tłumaczy Jerzy Przystajko, lider Partii Razem w regionie.

– Pan profesor w swojej analizie wskazał dużo różnych faktów. Był również przez nas przesłuchiwany i złożył nowe dowody i dopiero po ich analizie będziemy mogli dalsze wnioski wyciągać – mówi Sebastian Smoliński z Wydziału Ochrony Środowiska i Rolnictwa Urzędu Miasta Opola.

Pytania, które miały padać podczas przesłuchań dotyczyły m.in. adresu zamieszkania profesora Pazderskiego, co według działaczy Razem jest niestosowne w tej sytuacji i nie ma nic wspólnego z wydaniem opinii środowiskowej.

Małgorzata Sulikowska, Jerzy Przystajko, Sebastian Smoliński:

autor: JD

Idź do oryginalnego materiału