Sosnówka. Śladami Kraszewskiego na dwóch kółkach

slowopodlasia.pl 1 godzina temu
Wydarzenie było świetną okazją do integracji lokalnej społeczności oraz promocji walorów krajobrazowych gminy. Rajd wystartował 1 sierpnia, tradycyjnie sprzed budynku Gminnego Ośrodka Kultury w Sosnówce. Przed uczestnikami stało wyzwanie pokonania 36-kilometrowego odcinka, wiodącego przez urokliwe zakątki regionu – m.in. przez Przechód, Sapiehów, Żeszczynkę, Wisznice, Rozwadówkę, Motwicę oraz Czeputkę.- Co roku modyfikujemy trasę. Chodzi o to, żeby uczestnicy rajdu mogli poznawać nowe zakątki naszej gminy, nowe piękne miejsca, których nie brakuje - wyjaśnia wójt gminy Sosnówka, Marcin Babkiewicz.W tegorocznej edycji wzięło udział 130 cyklistów, reprezentujących nie tylko powiat bialski, ale i odleglejsze zakątki Polski. Nad ich sprawnym i bezpiecznym przejazdem czuwały służby: druhowie z OSP w Sosnówce, policjanci z Wisznic oraz zespół medyczny Mila Medica.Patriotyczny akcentHistoria rajdu sięga 2011 roku, gdy z inicjatywy ówczesnych władz gminy postanowiono w ten sposób zainaugurować obchody roku Kraszewskiego. - W pierwszej edycji wzięło udział 40 rowerzystów, jednak impreza gwałtownie zyskała na popularności, gromadząc w rekordowym roku aż 202 osoby - mówi dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Sosnówce, Jolanta Mikulska.Wyjątkowy wymiar wydarzeniu nadała również data. Przejazd odbył się 1 sierpnia. Dzień ten był dla uczestników nie tylko świętem sportu, ale też okazją do oddania hołdu bohaterom Powstania Warszawskiego.Pamiątkowe zdjęcie na mecie to już tradycja. Fot. GOK SosnówkaFinał w muzeum w RomanowieRowerowa wyprawa zakończyła się w malowniczym parku otaczającym Muzeum Józefa Ignacego Kraszewskiego w Romanowie. Na finiszu na zmęczonych, ale usatysfakcjonowanych cyklistów czekał poczęstunek przy ognisku. Organizatorzy: Starostwo Powiatowe w Białej Podlaskiej, wójt gminy Sosnówka oraz miejscowy GOK – zadbali także o pakiety startowe i dodatkowe atrakcje. Wśród uczestników rozlosowano upominki od sponsorów, a specjalne wyróżnienia trafili do najmłodszego oraz najstarszego rowerzysty rajdu.
Idź do oryginalnego materiału