Sondaż zaufania do polityków: zmiana na prowadzeniu, duży spadek u Mentzena

dzienniknarodowy.pl 1 godzina temu

Sierpniowy sondaż przeprowadzony przez IBRiS na zlecenie Onetu pokazał wyraźne przetasowania na polskiej scenie politycznej w kontekście zaufania społecznego do liderów życia publicznego.

Na pierwszym miejscu znalazł się wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, który uzyskał wynik 41,8 proc. zaufania, choć jest to spadek o 0,4 punktu procentowego względem poprzedniego miesiąca. To niewielki, ale zauważalny regres, który jednak nie przeszkodził mu w odzyskaniu pozycji lidera rankingu. Sikorskiemu nie ufa 45,4 proc. respondentów, a 11,3 proc. deklaruje wobec niego obojętność.

Tuż za nim uplasował się prezydent Karol Nawrocki z wynikiem 41,3 proc., notując największy miesięczny spadek zaufania spośród wszystkich czołowych polityków – aż o 5,5 punktu procentowego. To sygnał, iż dotychczasowa przewaga Nawrockiego zaczyna się kruszyć. Brak zaufania do prezydenta zadeklarowało 48 proc. ankietowanych, natomiast 10,3 proc. uznało, iż nie ma wobec niego zdecydowanej opinii. Spadek o ponad pięć punktów może mieć długofalowe konsekwencje dla jego przyszłości politycznej.

Trzecie miejsce przypadło prezydentowi Warszawy Rafałowi Trzaskowskiemu. Jego poziom zaufania wynosi w tej chwili 39,9 proc., co oznacza spadek o 0,6 punktu procentowego. Jednocześnie aż 51,7 proc. respondentów nie ufa Trzaskowskiemu, a 8,4 proc. wypowiada się o nim neutralnie. Mimo iż znajduje się na podium, balans między pozytywnymi a negatywnymi ocenami nie wypada na jego korzyść.

Czwarte miejsce zajął premier Donald Tusk, któremu ufa 36,4 proc. respondentów. Zaufanie wobec szefa rządu pozostaje więc na średnim poziomie, a jego wynik nie zmienił się drastycznie względem wcześniejszych miesięcy. Kolejne pozycje przypadły Magdalenie Biejat (35,8 proc.), Mateuszowi Morawieckiemu (35,2 proc.), Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi (34,9 proc.) oraz prezydentowi Andrzejowi Dudzie (34,3 proc.).

Na drugim biegunie zestawienia znalazł się Sławomir Mentzen – jeden z liderów Konfederacji – którego wynik wyniósł 28,9 proc. To o 6,3 punktu procentowego mniej niż w poprzednim badaniu, co czyni go największym przegranym tego sondażu. Tak znaczny spadek może oznaczać wyraźne odwrócenie się części dotychczasowego elektoratu od jego przekazu politycznego.

Jeszcze niższy wynik uzyskał prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, który w sierpniu cieszy się zaufaniem zaledwie 26,7 proc. respondentów. To spadek o 5 punktów procentowych. Jednocześnie Kaczyński uzyskał najgorszy wynik w rankingu braku zaufania – aż 58,7 proc. ankietowanych deklaruje nieufność wobec lidera PiS. Jego bilans zaufania wynosi w tej chwili minus 32 punkty procentowe, co czyni go najgorzej ocenianym politykiem w badaniu.

Na samym końcu zestawienia znajduje się marszałek Sejmu Szymon Hołownia, którego pozytywnie ocenia tylko 20,3 proc. badanych. Co jednak warte podkreślenia, jego poziom nieufności wyraźnie spadł – z 62,9 proc. w lipcu do 48,6 proc. w sierpniu. To aż 14,3 punktu procentowego różnicy. Jednocześnie 30,1 proc. respondentów deklaruje wobec Hołowni obojętność, co oznacza, iż jego wizerunek nie budzi silnych emocji – ani pozytywnych, ani negatywnych – wśród dużej części społeczeństwa.

W ujęciu ogólnym większość polityków objętych sondażem ma ujemny bilans zaufania, czyli odsetek osób deklarujących brak zaufania jest wyższy niż tych, którzy im ufają. Wyjątek stanowią Magdalena Biejat, Piotr Zgorzelski oraz Krzysztof Gawkowski, których bilans zaufania pozostaje dodatni lub bliski zeru. Wśród negatywnych rekordzistów obok Kaczyńskiego i Hołowni znajduje się także Sławomir Mentzen z bilansem -23,8 punktu procentowego.

W antyrankingu, czyli zestawieniu polityków, którym Polacy ufają najmniej, pierwsze miejsce zajął Jarosław Kaczyński. Drugi w kolejności był Mateusz Morawiecki z wynikiem 54,6 proc. deklarowanej nieufności. Na trzecim miejscu znalazł się Donald Tusk z wynikiem 53 proc. Widać więc wyraźnie, iż choćby ci politycy, którzy zdobywają przyzwoite wyniki zaufania, muszą jednocześnie mierzyć się z bardzo silną polaryzacją nastrojów społecznych.

Z perspektywy trendów długoterminowych, warto zauważyć, iż tak znaczące spadki – jak w przypadku Nawrockiego czy Mentzena – rzadko mają charakter jednorazowy. W przypadku utrzymania się tych tendencji, możliwe są dalsze przesunięcia w sondażach poparcia partyjnego. Z kolei utrzymujący się liderzy, jak Sikorski, potwierdzają swoją pozycję jako potencjalni faworyci kolejnych rozdań politycznych – zarówno w rządzie, jak i na scenie prezydenckiej.

Sondaż ujawnia także rosnącą obojętność wobec niektórych polityków. W przypadku Hołowni aż 30,1 proc. ankietowanych deklaruje brak jednoznacznego zdania. W przypadku Sikorskiego to 11,3 proc., a u Trzaskowskiego 8,4 proc. Oznacza to, iż część elektoratu wycofuje się z aktywnego wartościowania polityków, co może być skutkiem zmęczenia intensywnym przekazem politycznym lub braku realnej alternatywy.

Dane sondażowe z sierpnia wskazują nie tylko na aktualne nastroje społeczne, ale także na możliwe przyszłe ruchy w polskiej polityce. Niewielkie zmiany na czołowych pozycjach mogą z czasem przerodzić się w trwałe przesunięcia sił. Z kolei duże spadki, jak w przypadku Nawrockiego czy Mentzena, mogą być początkiem dłuższej tendencji spadkowej. Jak zawsze w polityce, liczby mówią więcej niż deklaracje – i to właśnie one powinny być sygnałem ostrzegawczym dla wielu graczy sceny politycznej.

Idź do oryginalnego materiału