Szef frakcji francuskiej Partii Socjalistycznej Boris Vallaud ocenił, iż propozycje rządu dotyczące budżetu idą w dobrym kierunku. Jego zdaniem stwarza to możliwość, iż PS nie poprze wotum nieufności, jeżeli rząd zdecyduje się przyjąć budżet z pominięciem głosowania w parlamencie.
Stanowisko PS jest kluczowe, bowiem dwie inne partie opozycyjne, skrajnie lewicowa Francja Nieujarzmiona (LFI) i skrajnie prawicowe Zjednoczenie Narodowe (RN), są zdecydowane, by głosować przeciwko rządowi, jeżeli użyje on artykułu 49.3 konstytucji. Artykuł ten pozwala na przyjęcie ustaw z ominięciem głosowania.
Vallaud w wywiadzie w poniedziałkowym wydaniu „Le Parisien” wyraził zadowolenie z obietnic, które premier Sébastien Lecornu złożył w ostatnich dniach. Chodzi m.in. o podwyżkę świadczeń socjalnych dla osób o najniższych zarobkach, tanie posiłki dla studentów i dodatkowy podatek od zysków największych przedsiębiorstw.
– Zapowiedzi premiera idą w dobrym kierunku i pozwalają przewidzieć brak wotum nieufności dla budżetu. W niepokojącym kontekście dla naszych współobywateli (…), bardzo niestabilnym na płaszczyźnie międzynarodowej, jest to ważne – powiedział Vallaud.
Zastrzegł przy tym, iż PS nie popiera przez cały czas samego budżetu i iż frakcja parlamentarna PS spotka się jeszcze we wtorek. Rząd zbiera się w poniedziałek po południu, by przedyskutować dalszą strategię w celu przyjęcia budżetu.
Mniejszościowy gabinet Lecornu znalazł się w impasie w ostatnich dniach w związku z całkowitym brakiem kompromisu w parlamencie w sprawie projektu ustawy budżetowej. Ocenia się, iż projekt ma nikłe szanse na uchwalenie w drodze głosowania.
Premier mógłby, prócz art. 49.3, wybrać też inne narzędzie konstytucyjne – wprowadzenie postanowień budżetu na mocy rozporządzenia (ordonansu). Gdyby to zrobił, tak samo naraziłby się na głosowanie w sprawie wotum nieufności, ale budżet zostałby przyjęty nawet, gdyby rząd upadł. W przypadku art. 49.3 przegrane wotum nieufności oznacza jednocześnie odrzucenie budżetu.
Vallaud zapowiedział sprzeciw PS w razie, gdyby rząd chciał przyjąć budżet przez rozporządzenie.
Gabinet Lecornu stale narażony jest na ryzyko wotum nieufności ze strony opozycji. Gdyby parlament je uchwalił, zmuszając rząd do dymisji, najprawdopodobniej odbyłyby się przedterminowe wybory parlamentarne. (PAP)














