Politycy opozycji zorganizowali konferencję prasową na remontowanej zaporze. Podkreślali, iż nie doszło do katastrofy naturalnej, ale do zaniedbań i braku adekwatnego nadzoru. Do tej pory ze zbiornika wyłowiono około 15 ton śniętych
ryb.Wiceprezes PiSu Przemysław Czarnek ocenił, iż odpowiedzialność za sytuację ponoszą spółka Tauron oraz rząd, sprawujący nadzór.– Nie zwrócono uwagi na przewidywania meteorologiczne i nie było odpowiedniego nadzoru nad koniecznymi pracami modernizacyjnymi tej zapory, dlatego zaczynamy wielkie kontrole: kontrole w ministerstwach, kontrole w urzędach. Nasi posłowie chodzą z tymi kontrolami po to, żeby ujawnić całą sytuację i pokazać niekompetencję tego rządu – mówił.Posłowie zapowiedzieli złożenie interpelacji do ministrów infrastruktury i klimatu. Chcą również, aby
Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła, kto odpowiada za doprowadzenie do masowego śnięcia
ryb.Europoseł PiS Anna Zalewska powiedziała, iż skutki tej sytuacji będą odczuwalne przez długi czas. Zapowiedziała skierowanie skargi do Komisji Europejskiej.– Popełniono absolutnie wszystkie błędy. Zrobił to człowiek. To człowiek zniszczył instytucjonalnie środowisko. Skutki będą dalekosiężne. Dlatego podjęłam decyzję razem z polskimi parlamentarzystami, iż będę składała tak zwaną skargę środowiskową do Komisji Europejskiej, dlatego iż naruszono tutaj co najmniej dwie dyrektywy. Dyrektywę siedliskową ptasią i dyrektywę wodną – dodał
a.Zarząd spółki Tauron poinformował o powołaniu Rady Społecznej ds. sytuacji na rzece Bóbr i Jeziorze
Pilchowickim.Rada będzie obradować w formule okrągłego stołu pod patronatem starosty lwóweckiego. Pierwsze posiedzenie zaplanowano na czwartek, 9 lipca.W sobotę Prokuratura Rejonowa w Lwówku Śląskim wszczęła śledztwo ws. masowego śnięcia ryb po spuszczeniu wody ze zbiornika Pilchowice.