Od ponad dwóch tygodni w Polsce panuje kryzys związany z poważnym epizodem smogowym na obszarze niemal całego kraju. Niespotykane od lat stężenia pyłów zawieszonych wystąpiły w ostatnich dniach w większości polskich miejscowości. Ministerstwo Klimatu i Środowiska, które jest odpowiedzialne za jakość powietrza milczy – brak jakiejkolwiek reakcji i odpowiedniego zarządzania sytuacją kryzysową. Polski Alarm Smogowy od lat ostrzegał, iż bez wymiany starych kotłów na węgiel i drewno, wysokie stężenia pyłów zawieszonych będą się powtarzać. Winnym obecnej sytuacji są – zdaniem PAS – poważne problemy Programu Czyste Powietrze, który miał wspierać termomodernizację domów oraz wymianę starych „kopciuchów”.
Od początku stycznia w Polsce zapanowała prawdziwa zima, a z nią powróciły warunki smogowe jakich mieszkańcy setek miast i wsi nie widzieli od kilku lat. W Rzeszowie odnotowano średniogodzinne stężenie pyłu PM10 w wysokości 304 ug/m3, najwyższe w tym sezonie grzewczym, a średniodobowy poziom zanieczyszczenia sięgnął poziomu, jakiego nie widziano od pięciu lat. Podobnie w Łomży, gdzie dobowe stężenie PM10 wyniosło aż 293g/m3 (600 proc. dopuszczalnej normy) – najwyższe w historii dostępnych pomiarów w tym mieście.
Smog dotarł na północ kraju i choćby w Gdańsku, mieście uchodzącym dotychczas za czyste, stężenia PM10 są bardzo wysokie. Źle jest również na Mazurach i Podlasiu. Suwałki, Ełk, Białystok, Augustów to miasta, w których stężenia szkodliwych pyłów sięgają poziomu niebezpiecznego dla zdrowia. Obwarzanek Krakowa również oddycha smogiem.
Z kolei w Zabierzowie z powodu smogu zamknięto lokalne lodowisko, aby nie narażać dzieci na niebezpieczeństwo. W komunikacie na stronie internetowej gminny ośrodek sportowy informuje: „W związku z przekroczeniem norm czystości powietrza w dniu 20.01.2026 lodowisko jest nieczynne”.
- Czytaj także:
Trwa smogowy armagedon. Alerty RCB w pięciu województwach
Polski Alarm Smogowy: brak jakichkolwiek działań rządu na sytuację kryzysową
Polski Alarm Smogowy od lat ostrzegał przed powrotem kryzysu wywołanego spalaniem węgla i drewna w starych kotłach, tzw. „kopciuchach”. Mimo, iż w ciągu ostatnich 10 lat w Polsce wymieniono około miliona starych urządzeń grzewczych zanieczyszczających powietrze, to wciąż 2,5 mln „kopciuchów” funkcjonuje w polskich domach, w większości przypadków, niezgodnie z prawem.
To głównie te urządzenia odpowiadają za tak poważne zanieczyszczenie powietrza, dlatego ich wymiana jest najważniejszym krokiem w zapobieganiu epizodom smogowym, z jakimi borykamy się w ostatnim czasie. Niestety, po stronie Ministerstwa Klimatu i Środowiska nie widać zainteresowania tym problemem.
– Od dwóch tygodni mamy w Polsce sytuację kryzysową. Powietrze poważnie zagraża zdrowiu i życiu ludzi, a stężenia pyłów zawieszonych wzrosły do wartości niewidzianych od wielu lat. Smog wisi nad całym krajem, a oprócz komunikatów Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, które niestety nie podkreślają należycie powagi sytuacji, brakuje jakichkolwiek działań rządu mających na celu rozwiązanie tego problemu. Również ze strony Ministerstwa Klimatu nie widać żadnej reakcji. choćby media społecznościowe Ministerstwa Klimatu, czy Pani Minister Hennig-Kloski pomijają ten temat – stwierdza Piotr Siergiej, rzecznik Polskiego Alarmu Smogowego.
- Czytaj także: Co roku 8 milionów ludzi umiera przez smog. To 1 na 8 zgonów na świecie [RAPORT]
Siergiej: Program Czyste Powietrze szoruje po dnie
Siergiej dodaje: – Wygląda na to, iż wszyscy czekają aż problem się sam rozwiąże. Przypomnę, iż Program Czyste Powietrze, który jest podstawowym narzędziem finansującym wymianę starych kotłów, szoruje po dnie. W pierwszym tygodniu stycznia 2026 do Programu złożono zaledwie 704 wnioski. W 2024 roku średnia tygodniowa liczba wniosków przekraczała 5200 sztuk. W tym braku zainteresowania smogiem ze strony Ministerstwa Klimatu i Środowiska widać więc pewną konsekwencję.
Polski Alarm Smogowy monitoruje działanie Programu Czyste Powietrze od września 2018 roku. Porównanie rok do roku liczby składanych wniosków do tego programu wskazuje na ponad czterokrotny spadek, co przekłada się na tempo likwidacji „kopciuchów” – starych kotłów na węgiel i drewno, a tym samym – zatrzymanie procesu poprawy jakości powietrza w Polsce.
Kolejne zaniedbania widać we wdrażaniu uchwał antysmogowych – te obowiązują w 14 województwach i zobowiązują mieszkańców do likwidacji starych, najbardziej zanieczyszczających kotłów. Niestety egzekucja tych przepisów jest fikcją, a tysiące obywateli łamie prawo, zatruwając powietrze i nie ponosząc z tego powodu żadnych konsekwencji. Niestety Ministerstwo Klimatu zupełnie tego problemu nie dostrzega, a podległa mu inspekcja ochrony środowiska w większości województw nie sprawdza jak wdrażane są uchwały antysmogowe.
Walka ze smogiem jest w umowie koalicyjnej
Premier Tusk tworząc rząd zapowiadał przyspieszenie walki ze smogiem i termomodernizację domów na wielką skalę. Po dwóch latach rządzenia i największym kryzysie programu „Czyste Powietrze” perspektywy oddychania w Polsce powietrzem wolnym od smogu oddalają się.
– Bez sprawnie funkcjonującego programu „Czyste Powietrze” i systemu kontroli wdrażania przepisów antysmogowych wciąż będziemy borykać się z poważnym problemem smogu. Najwyższa pora, aby rządzący potraktowali tę sprawę poważnie. Rozwiązania leżą na stole – wystarczy tylko odrobina woli politycznej, aby je wdrożyć – dodaje Piotr Siergiej.
- Czytaj także: Kopciuchy znikną za 35 lat. Wątpliwe efekty reformy programu Czyste Powietrze

1 godzina temu



![Mają wiatraki i panele, chcą mieć biogaz. Chodzi o magazynowanie energii [WIDEO]](https://magazynbiomasa.pl/wp-content/uploads/2026/01/maciej-macuk-pad-res-biogaz-magazynowanie-energii.jpeg)





_20260122105017.webp)



