Śmieciowe kontrole w Piotrkowie. Posypią się słone kary?

1 godzina temu

Podczas wrześniowej sesji Rady Miasta Piotrkowa Trybunalskiego podjęto temat szczelności systemu gospodarowania odpadami komunalnymi. Radni dopytywali władze miasta o konkretne sposoby weryfikacji oraz bilans działań zespołu zajmującego się wyłapywaniem osób, które nie płacą za wywóz śmieci. Wiadomo, jakie metody mają urzędnicy, by odnaleźć mieszkańców unikających opłat.

Śmieciowe kontrole w Piotrkowie

Z analizy systemu gospodarki odpadami za lata 2024 i 2025 przedstawionej przez Katarzynę Pabich-Gaj wynika, iż w Piotrkowie przybyło 50 deklaracji, przy jednoczesnym znaczącym spadku liczby mieszkańców ujętych w systemie z 65 528 na 64 296 osób. Metody poszukiwania osób unikających opłat wyjaśniła kierownik Dorota Kosterska. Jak podkreśliła, proces weryfikacji jest skomplikowany, a urzędnicy mają ograniczone możliwości ze względu na ochronę danych osobowych i wrażliwych.

– Mamy związane, iż tak powiem ręce, o ile chodzi o przepisy prawa, ponieważ to są dane osobowe, często to są dane wrażliwe, których nie możemy pozyskiwać, więc głównie bazujemy na tych, które możemy otrzymać, które mamy w urzędzie miasta lub z podległych jednostek – wyjaśniała podczas sesji kierownik Dorota Kosterska.

Kierownik Kosterska wymieniła kilka przykładowych instytucji i metod:

  • MOPR: Urząd corocznie występuje o dane dotyczące liczby osób w gospodarstwach domowych (np. z wniosków o zasiłki rodzinne czy celowe). Ze względu na przepisy miasto otrzymuje jedynie adresy bez nazwisk.
  • Ewidencja ludności (meldunki): Baza danych jest alfabetycznie, ulica po ulicy, porównywana z deklaracjami śmieciowymi. W przypadku rozbieżności (np. 5 osób zameldowanych, a 3 zgłoszone) wysyłane są wezwania. W około 60 procentach przypadków okazuje się jednak, iż zameldowane osoby lub dzieci uczą się bądź pracują w innych miastach.
  • Kontrole szamb: Dane o liczbie mieszkańców pozyskiwane są również podczas kontroli zbiorników bezodpływowych.
  • PWiK (zużycie wody): Sprawdzane są też dane o zużyciu wody na poszczególnych nieruchomościach.

W przypadku bloków i kamienic spółdzielnie i wspólnoty składają zbiorcze deklaracje dla całych budynków. Miasto nie ma wglądu w dane konkretnych, pojedynczych lokali. Możliwe jest też pobranie informacji z ZUS-u czy Urzędu Skarbowego, ale zapytania o to, ile osób pod danym adresem pobiera świadczenia lub wykazuje miejsce zamieszkania w podatkach, urzędnicy mogą skierować dopiero wtedy, gdy oficjalnie zostanie wszczęte indywidualne postępowanie administracyjne. Jakie konsekwencje czekają niepłacących Piotrkowian?

Nawet 5 lat wstecz i odsetki

Gdy urząd wykryje niezgodność, wysyła do właściciela wezwanie do złożenia wyjaśnień. Jak się okazuje, mieszkańcy często tłumaczą, iż wnosili opłaty w innej gminie. W deklaracji podaje się jedynie liczbę osób (bez imion, nazwisk i PESEL-i), dlatego urzędnicy telefonicznie lub pisemnie weryfikują to we właściwym urzędzie. jeżeli inna gmina potwierdzi wnoszenie opłat, miasto nie nalicza opłat wstecznych.

Sytuacja wygląda zupełnie inaczej, gdy dochodzi do ewidentnego zaniechania. Najczęstszym przypadkiem jest niezgłoszenie urodzenia dziecka, za które również należy wnosić opłatę za odpady. W przypadku nieuprawnionego braku zgłoszenia mieszkańców, miasto ma prawo cofnąć się z opłatami aż do 5 lat wstecz. Wówczas system automatycznie nalicza odsetki za zwłokę, co stanowi bezpośrednią karę finansową za niedopełnienie formalności w terminie.

Idź do oryginalnego materiału