Przemysław Czarnek atakuje rząd liczbami w Sejmie. Kolejny raz ta sama śpiewka

2 godzin temu
Trzydniowe posiedzenie Sejmu rozpoczęło się burzliwie. Doszło do ostrej wymiany zdań między politykami PiS i KO. Do dyskusji włączył się również Przemysław Czarnek. Kandydat PiS na premiera grzmiał o rzekomej "zapaści finansów publicznych" i uderzał w obecny rząd. Ostro mówił też o Donaldzie Tusku.


W środę (25 marca) ruszyło trzydniowe posiedzenie Sejmu. W porządku obrad znajdują się projekty rządowe oraz poselskie, dotyczące między innymi prawa pracy (w tym nowej definicji mobbingu), ochrony ludności i obrony cywilnej oraz funkcjonowania instytucji publicznych, a także zmian w zasadach zabierania głosu w Sejmie.

Burzliwy początek posiedzenia Sejmu


Zamieszanie w Sejmie rozpoczęło przemówienie Anny Gembickiej. Posłanka PiS mówiła o "skandalach z udziałem działaczy Platformy". – Ostatnio Donald Tusk ogłosił szumnie, iż będzie składał Epsteina, tymczasem dowiadujemy się, iż w Polsce mamy skandale z udziałem działaczy Platformy Obywatelskiej. Działaczka z Płocka została skazana za pomocnictwo w p*dofilii i z*ofilii, wspierana przez marszałek Wielichowską i ministra Siemoniaka. Mimo to pracowała przy dwóch kampaniach PO – grzmiała Gembicka.

Posłanka stwierdziła, iż "działacze mieli usłyszeć, żeby się nie przejmować, bo media się nie dowiedzą". Swoje przemówienie zakończyła słowami "oczyśćcie to bagno", a w opozycyjnych ławach wybrzmiały okrzyki "wstyd" oraz owacje.

Po niej na mównicę wszedł Jerzy Meysztowicz z KO, który z kolei skrytykował zachowanie Karola Nawrockiego wobec dziennikarza. – 10 lat temu posłowie opozycji stanęli po stronie wolnych mediów i dziennikarzy, po 10 latach znowu muszę wyjść na mównicę i powiedzieć, iż jest niedopuszczalne, żeby głowa państwa zachowywała się w taki sposób w stosunku do dziennikarzy. Jest to rzecz niedopuszczalna i musimy być temu przeciwni – mówił, a oklaski dało się słyszeć z ław PO. – Dzisiejszy wywiad Boguckiego w stacji TVN potwierdza, iż buta, chamstwo i arogancja są obecne w polityce dzięki wam.

Przemysław Czarnek zabrał głos na obradach Sejmu. Uderza w rząd i Donalda Tuska


W pewnym momencie głos zabrał także Przemysław Czarnek. Kandydat PiS na premiera stanął na mównicy i zwrócił się w kierunku ław członków obecnego rządu.

– Blady strach, nic wam to nie pomoże, wszystko się wyda. Wyda się tak samo to, co robicie z finansami publicznymi. 80 mld ponad na 17 marca dziury budżetowej. Prawda, ministrze Domański, czy nie? Zobaczmy, wyda się 15 kwietnia. 48,5 mld na koniec lutego. VAT o 7 mld mniejszy niż powinien być w lutym, mimo iż ceny rosną, drożyzna nieprawdopodobna i podobno mamy wzrost PKB. O co tu chodzi, gdzie są te pieniądze? – pytał Czarnek w Sejmie, już po raz kolejny oskarżając rząd o rzekomą "zapaść finansów publicznych".

Nie pominął też kwestii wniosku w sprawie informacji premiera dotyczącej finansów publicznych. Przypomnijmy: Czarnek złożył wniosek do marszałka Sejmu o uzupełnienie porządku obrad o ten punkt w poniedziałek, 23 marca. – Złożyliśmy wniosek o informację premiera na temat zapaści finansów publicznych, ale nie ma premiera. Pewnie wypuści jakiegoś Szłapkę czy kogoś, żeby znów nakłamał. interesujące czy znów przeprosi. Finanse padają, a ludziom proponują paliwo o kilka groszy tańsze. Wstyd, musicie odejść – stwierdzał.

Warto nadmienić, iż zaledwie dwa dni temu poseł PiS grzmiał podczas poniedziałkowej konferencji prasowej: – Jest rzecz, która musi być wyjaśniona przez Tuska – gdzie są pieniądze Polaków? Jak to jest możliwe, iż państwo nie może zainterweniować na rynku paliw?

W środę rano rzecznik rządu Adam Szłapka powiedział w TVP Info, iż rząd przygotowuje różne scenariusze obniżenia cen paliw na stacjach. Jak mówił, rozwiązanie zaproponowane zostanie "na dniach". Zapytany, czy rząd podejmie decyzję w ciągu tygodnia, odparł: "myślę, iż tak". Teraz jednak Czarnek grzmi, iż obecna władza przy aktualnej kondycji finansów publicznych "proponuje ludziom paliwo o kilka groszy tańsze".

Idź do oryginalnego materiału