Służby wyważyły drzwi w domu rodzinnym Nawrockiego. Natychmiastowa reakcja prezydenckiego ministra

1 godzina temu

W sobotnie południe służby ratownicze interweniowały przy domu rodzinnym prezydenta Karola Nawrockiego w Gdańsku. Do numeru alarmowego wpłynęło zgłoszenie o pożarze i zagrożeniu życia lokatorów. Strażacy wyważyli drzwi i weszli do środka – mieszkanie było puste, zagrożenia nie było. Rzecznik prezydenta wskazuje, iż to kolejny przypadek swattingu wymierzonego w osoby publiczne. Jeszcze dziś odbędzie się pilne spotkanie ministra Szefernakera z szefem MSWiA.

Fot. Warszawa w Pigułce

Co się wydarzyło?

23 maja 2026 roku o godzinie 19:33 do służb wpłynęło zgłoszenie SMS wskazujące na możliwość wystąpienia pożaru w mieszkaniu oraz zagrożenie życia osób znajdujących się wewnątrz. Chwilę później wpłynęło kolejne zgłoszenie – o nagłym zatrzymaniu krążenia. Próby skontaktowania się ze zgłaszającymi nie przyniosły rezultatu.

Straż pożarna zadysponowała jednostki na miejsce. Po przybyciu i przeprowadzeniu rozpoznania kierujący działaniem ratowniczym podjął decyzję o siłowym wejściu do lokalu. W wyniku sprawdzenia mieszkania nie stwierdzono zagrożenia pożarowego ani obecności osób poszkodowanych. Lokal był pusty.

Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz potwierdził, iż adresem interwencji był dom rodzinny Karola Nawrockiego w Gdańsku, a samo zdarzenie to efekt fałszywego zgłoszenia. Leśkiewicz zaznaczył, iż „od kilkunastu dni służby są paraliżowane przez fałszywe zgłoszenia uderzające w dziennikarzy oraz osoby publiczne” i wezwał do zdecydowanej reakcji.

Swatting – na czym polega i dlaczego jest groźny

Opisane zdarzenie to klasyczny przykład tzw. swattingu – celowego kierowania służb ratowniczych lub policji pod wskazany adres poprzez sfabrykowane zgłoszenie. Nazwa pochodzi od amerykańskich jednostek SWAT. W Polsce zjawisko przez lata było rzadkością, ale w ostatnich tygodniach nasila się – ofiarami fałszywych alarmów padają dziennikarze i osoby publiczne.

Swatting jest niebezpieczny z kilku powodów. Angażuje realne siły i środki – jednostki, które w tym czasie mogą być potrzebne przy prawdziwych wypadkach. Stwarza ryzyko dla mieszkańców, którzy mogą zostać zaskoczeni przez interwencję. Generuje straty materialne – wyważone drzwi, koszty akcji. PSP podkreśliła w komunikacie wprost: „nieuzasadnione alarmy angażują siły i środki, które w tym czasie mogą być potrzebne osobom rzeczywiście znajdującym się w niebezpieczeństwie”.

Fałszywe zgłoszenie alarmowe jest przestępstwem. Zgodnie z art. 66 Kodeksu wykroczeń grozi za nie areszt lub grzywna, a jeżeli zgłoszenie powoduje niepotrzebną akcję ratowniczą – do 8 lat więzienia na podstawie art. 224a Kodeksu karnego.

Spotkanie Szefernakera z szefem MSWiA jeszcze dziś

W związku ze zdarzeniem minister Marcin Szefernaker zapowiedział pilne spotkanie z szefem MSWiA. Szczegóły dotyczące dochodzenia w sprawie fałszywych zgłoszeń mają zostać przedstawione po tym spotkaniu. Sprawa jest w toku.

Idź do oryginalnego materiału