Skwer i parking przy ul. Jedność pod znakiem zapytania? Miasto chce jednej koncepcji, radni bronią decyzji mieszkańców

2 godzin temu
Sprawę poruszył radny Marcin Lipczuk (Polska 2050), który przypomniał, iż temat był wcześniej omawiany podczas komisji. Pytał, czy miasto przygotowało odpowiedź w sprawie realizacji zadania z budżetu obywatelskiego.Wiceprezydent Radosław Wnuk poprosił o wyjaśnienia zastępcę dyrektora Departamentu Architektury, Inwestycji i Funduszy Europejskich Rafała Mazurka. Ten poinformował, iż sprawą zajęto się na początku roku, a zadania zostały rozpisane na pracowników. W międzyczasie pojawiła się jednak propozycja innego podejścia do całego terenu.– W Urzędzie Miasta pojawiła się propozycja rozwiązania kompleksowego sprawy ulicy Jedność i skweru - wykonania dokumentacji projektowej zagospodarowania tego terenu tak, aby była ona spójna i tworzyła pełną całość – mówił Mazurek.Według tej koncepcji miasto chciałoby w tym roku przygotować dokumentację i w miarę możliwości wykonać przynajmniej parking. Sam skwer mógłby zostać zrealizowany później, już na podstawie szczegółowego projektu.Przypomnijmy, iż zadanie pn. budowa zielonego parkingu dla samochodów osobowych przy ulicy Jedność, zostało wybrane do realizacji dzięki 1508 oddanym głosom i otrzymało ich najwięcej w skali wszystkich projektów ogólnomiejskich. Zaś najwięcej głosów w skali projektów osiedlowych (724 głosy) uzyskało "Kompleksowe Centrum Rozrywki Dyrekcja Dolna", które również miałoby się mieścić przy ul. Jedność. Również największą liczbę głosów zdobył projekt pn. Rodzinny, wielofunkcyjny skwer zabawy i rekreacji, na miejscu błotnego placu przy ulicy Jedność (2068 głosów) w ramach zielonego budżetu. Łączna kwota, jaką zaplanowano na realizację tych zadań, to 1,036 mln zł!Takie zaangażowanie podczas głosowania pokazuje skalę problemu, z jakim mieszkańcy os. Dyrekcja Dolna mierzą się na co dzień i nadziei na zmianę.Radni pytają o zmianę wybranego projektuWątpliwości radnych dotyczyły przede wszystkim tego, czy po głosowaniu mieszkańców można znacząco zmieniać sposób realizacji projektów. Radny Łukasz Krzywicki (Koalicja Obywatelska) pytał, czy osoba zgłaszająca projekt ma prawo samodzielnie akceptować istotne zmiany. Podkreślał, iż w budżecie obywatelskim znaczenie ma nie tylko autor wniosku, ale przede wszystkim głosy mieszkańców.– Wniosek był faktycznie złożony formalnie przez osobę jedną, natomiast mimo wszystko mieszkańcy oddali chyba największą liczbę głosów za tymi projektami. Myślę, iż rozmowa z tą osobą, która była wnioskodawcą, nie powinna mieć miejsca w tym wypadku – mówił Krzywicki.W dyskusji wskazywano, iż chodzi o kilka projektów dotyczących jednego obszaru. Radni mówili m.in. o parkingu, skwerze i terenie rekreacyjnym. Ich zdaniem mieszkańcy głosowali na konkretne zadania, a nie na ogólną koncepcję do późniejszego opracowania.Radni podkreślali też, iż jednym z głównych oczekiwań mieszkańców jest uporządkowanie parkowania. Wskazywano, iż teren od dawna wymaga interwencji, a odkładanie realizacji może wzbudzać frustrację. Podczas dyskusji, zwracano również uwagę, iż budżet obywatelski powinien dawać mieszkańcom poczucie realnego wpływu na to, co zostanie wykonane, a w tym przypadku byłoby zlekceważenie ich głosu.Miasto: teren zasługuje na spójną inwestycjęWiceprezydent Radosław Wnuk przekonywał, iż obszar przy ul. Jedność i al. Piłsudskiego jest zbyt ważny, by realizować go wyłącznie poprzez niewielkie, rozproszone działania.– Jest to teren tak obszerny, tak ważny, widoczny, wyeksponowany na jednym z ważniejszych traktów komunikacyjnych miasta Chełm, iż zaproponowaliśmy zrobienie kompleksowego projektu i wykonanie w pierwszym etapie części parkingu – mówił Wnuk i dodał: – Sama kwota przeznaczona na budżet obywatelski jest niewystarczająca na zrobienie tego w takim kształcie, na jaki to miejsce zasługuje.Miasto chce więc przygotować jedną spójną koncepcję, a następnie realizować ją etapami, także z wykorzystaniem innych środków niż sam budżet obywatelski.– Jest to miejsce, które zasługuje nie na drobne, małe projekty oddzielnie realizowane, tylko na jedną kompleksową, spójną inwestycję – mówił Wnuk.Obawy przed wieloletnim odkładaniemRadni przypominali jednak wcześniejsze doświadczenia z projektami obywatelskimi, które były realizowane z opóźnieniem. W dyskusji przywołano przykład ul. Starościńskiej, która – według radnych – została wykonana dopiero po kilku latach. Zwracano uwagę, iż mieszkańcy od dawna mierzą się z problemami parkowania, błota i nieuporządkowanego terenu.– Mieszkańcy już mają dosyć tego wiecznego brudu i błota – wskazywano podczas sesji.Wiceprezydent odpowiadał, iż kompleksowe zagospodarowanie całego obszaru może kosztować znacznie więcej niż środki dostępne w ramach budżetu obywatelskiego – choćby 4 miliony złotych.Małymi krokami czy jednym dużym projektem?Ostatecznie spór sprowadził się do dwóch podejść. Radni wskazywali, iż mieszkańcy wybrali konkretne zadania i chcą zobaczyć efekty możliwie szybko, choćby jeżeli inwestycja będzie realizowana etapami i w mniejszym zakresie. Miasto argumentowało, iż teren powinien zostać zaprojektowany jako całość, aby uniknąć przypadkowych, niespójnych działań. Wiceprezydent podkreślał, iż nie wyklucza realizacji etapowej, ale chce, by odbywała się ona według jednej wizji.– Chodzi o to, żeby całość tego terenu od Alei Marszałka Józefa Piłsudskiego aż do domów jednorodzinnych była jednym wielkim, spójnym kompleksem. Możemy go realizować małymi kroczkami – mówił Wnuk.Na ten moment sprawa pozostaje w procedowaniu. Miasto deklaruje przygotowanie dokumentacji i możliwość wykonania części parkingu, radni natomiast zapowiadają dalsze pytania, bo – jak podkreślają – mieszkańcy głosowali na konkretne projekty i mają prawo wiedzieć, kiedy oraz w jakiej formie zostaną zrealizowane.Czytaj także:
Idź do oryginalnego materiału