Dziś na łamach Reutersa, jak co roku, mogliśmy przeczytać o „far-right Independence Day march”.
To już chyba taka tradycja, iż 11 listopada powstają podobne teksty, z podobnymi tezami, z nieomal identycznymi tytułami (koniecznie zawierającymi zwrot „far-right”), ozdobione zdjęciami z racami.
I oczywiście, wszystkie pisane przez autorów z Polski.
2022. Agnieszka Pikulicka-Wilczewska i Marek Strzelecki
„Far-right”
Polscy autorzy
Zdjęcie z racami
Całość możemy przeczytać tutaj

2021. Joanna Plucinska i Anna Włodarczak-Semczuk
„Polish far-right”
Polscy autorzy
Zdjęcie z racami
Link do artykułu tutaj

2020. Alan Charlish i Alicja Ptak
„Polish far-right”
Polska autorka
Zdjęcie z racami
Link do artykułu – tutaj

2019. Anna Koper i Kacper Pempel
„Polish far-right”
Polscy autorzy
Zdjęcie z racami
Tekst przeczytamy tutaj

I tak dalej. Zbitka słów „polish far-right” podczas obchodów Marszu Niepodległości, sukcesywnie od lat jest powtarzana przez Polaków piszących relacje dla Reutersa. Później jest powielana na wszystkie portale. W kółko ta sama kalka. Sianie atmosfery grozy, utrwalanie przerażenia i strachu, przed „polską skrajną prawicą”, w zachodniej opinii publicznej. Przy jednoczesnym odpychaniu zwykłych Polaków od tego marszu i tego dnia.
Kto i po co to robi? Na to pytanie, już każdy znajdzie swoją odpowiedź…

3 lat temu










