Skandaliczna odmowa wszczęcia dochodzenia w sprawie symboli OUN-UPA! Rząd Tuska służy banderowcom?

2 miesięcy temu

W październiku skierowałem do Ministra Sprawiedliwości interpelację nr 12558 w sprawie odmowy wszczęcia dochodzenia przez Prokuraturę Rejonową Warszawa–Praga Południe (sygn. akt 4321-1.Ds.756.2025). Sprawa dotyczyła publicznego prezentowania czerwono-czarnej flagi OUN-UPA oraz innych symboli jednoznacznie kojarzonych z ideologią zbrodniczą podczas koncertu na Stadionie Narodowym w Warszawie 9 sierpnia 2025 r.

W mojej interpelacji zwróciłem uwagę, iż zgodnie z art. 256 § 1 Kodeksu karnego penalizowane jest publiczne propagowanie faszystowskiego lub innego totalitarnego ustroju państwa, jak również prezentowanie symboli takich ideologii. Czerwono-czarna flaga Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii nie jest niewinnym znakiem folklorystycznym. To symbol formacji odpowiedzialnych za ludobójstwo na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej – w szczególności za rzeź wołyńską.


Odpowiedź Ministerstwa Sprawiedliwości – brak znamion czynu zabronionego

Z odpowiedzi udzielonej przez Sekretarza Stanu Arkadiusza Myrchę (znak BK-VII.0520.403.2025) wynika, iż postanowienie o odmowie wszczęcia dochodzenia zostało wydane na podstawie art. 17 § 1 pkt 2 Kodeksu postępowania karnego – wobec braku ustawowych znamion czynu zabronionego. Wprost wskazano, że:

„Działania osób uczestniczących w koncercie na Stadionie Narodowym w Warszawie nie wypełniły znamion przestępstwa z art. 256 § 1 Kodeksu karnego.”

W uzasadnieniu podniesiono, iż zachowaniu osób prezentujących flagi nie towarzyszyły treści świadczące o zamiarze przekonywania kogokolwiek do ustroju faszystowskiego lub innego totalitarnego. Innymi słowy – samo eksponowanie symboli OUN-UPA w przestrzeni publicznej uznano za niewystarczające do przyjęcia, iż doszło do propagowania ideologii totalitarnej.

Takie stanowisko budzi moje głębokie zaniepokojenie.


Niebezpieczny precedens i pytanie o standardy państwa prawa

Przyjęcie tak wąskiej interpretacji art. 256 Kodeksu karnego prowadzi w praktyce do sytuacji, w której publiczne prezentowanie symboli organizacji odpowiedzialnych za zbrodnie na Polakach pozostaje bez reakcji państwa. Trudno nie postawić pytania o konsekwencję stosowania prawa. Czy analogicznie oceniono by publiczne eksponowanie symboli nazistowskich podczas imprezy masowej? Czy wówczas również uznano by, iż brak werbalnego nawoływania do konkretnego ustroju wyłącza odpowiedzialność karną?

Nie można abstrahować od historycznego i społecznego kontekstu symboli. Czerwono-czarna flaga OUN-UPA jest dla tysięcy rodzin ofiar Wołynia symbolem cierpienia, śmierci i bezkarności sprawców. Państwo polskie ma obowiązek stać na straży pamięci swoich obywateli oraz reagować na wszelkie przejawy gloryfikowania ideologii, które doprowadziły do ludobójstwa.

W odpowiedzi Ministerstwa Sprawiedliwości wskazano również, iż nie ma podstaw do podejmowania działań nadzorczych przez Prokuratora Generalnego, a teza o „bagatelizowaniu symboli zbrodniczych” została uznana za nieuprawnione uogólnienie . Tymczasem w odbiorze społecznym decyzja o odmowie wszczęcia dochodzenia jest odczytywana jako sygnał przyzwolenia na obecność symboliki banderowskiej w przestrzeni publicznej.

Nie chodzi tu o wzniecanie sporów politycznych, ale o elementarne standardy państwa prawa i szacunek dla pamięci ofiar. o ile symbol organizacji odpowiedzialnej za ludobójstwo Polaków może być bez konsekwencji eksponowany podczas masowej imprezy na Stadionie Narodowym, to mamy do czynienia z bardzo niebezpiecznym precedensem.

Sprawa ta nie jest zamknięta w wymiarze debaty publicznej. Uważam, iż konieczna jest poważna dyskusja nad praktyką stosowania art. 256 Kodeksu karnego oraz nad tym, czy obecne instrumenty prawne są wystarczające do skutecznej ochrony przed propagowaniem ideologii zbrodniczych – niezależnie od ich historycznego czy narodowego kontekstu.

Pamięć o ofiarach Wołynia zobowiązuje nas do jednoznacznej postawy. Państwo polskie nie może pozwolić sobie na relatywizowanie symboli, które dla wielu obywateli są znakiem ludobójstwa.

Idź do oryginalnego materiału