"Chociaż kilka dni temu dowiedzieliśmy się o zwolnieniu niektórych absolwentów tej uczelni z Ratusza, część z nich dalej sprawuje najważniejsze funkcje. Wśród nich są np. burmistrz Mokotowa Rafał Miastowski, burmistrz Aleksander Ferens ze Śródmieścia czy burmistrz Paweł Michalec z Wawra. Każdy z nich jest członkiem Koalicji Obywatelskiej" – poinformowało Miasto Jest Nasze.
Jak ustalił Jan Mencwel, w sumie chodzi o 42 osoby, którym urząd miasta Warszawa miał sfinansować studia na uczelni Collegium Humanum (dzisiaj to już Uczelnia Biznesu i Nauk Stosowanych "Varsovia").
Dodajmy, iż po aferze z Collegium Humanum wielu absolwentów tej uczelni musi dodatkowo potwierdzać swoje kwalifikacje. Chodzi szczególnie o miejskie spółki, w których niektórzy zasiadają tylko na podstawie dyplomów z CH. Niedawno sprawdziliśmy, jak to dokładnie wygląda m.in. w Warszawie.
W spółkach z udziałem m.st. Warszawy do niedawna zasiadało 10 osób, których wyłącznym tytułem do zasiadania w radzie jest dyplom z Collegium Humanum. To około 10 proc. wszystkich osób reprezentujących Warszawę w organach nadzorczych spółek z udziałem miasta – taką informację dostaliśmy z ratusza 7 stycznia.
Przypomnijmy, iż Rafał Trzaskowski potwierdzał jeszcze w listopadzie ubiegłego roku, iż w stolicy mają "dwudziestu kilku absolwentów tej uczelni" w miejskich spółkach. – Jasno powiedziałem, iż jeżeli chcą dalej zasiadać w miejskich spółkach, to muszą zdać egzamin do końca roku. To jest dla mnie sprawa całkowicie oczywista – mówił dla TVN Warszawa.
– Intencją prezydenta Warszawy jest zapewnienie, iż w 2025 r. w radach nadzorczych spółek z udziałem m.st. Warszawy będą zasiadać wyłącznie osoby, których uprawnienia do sprawowania tej funkcji zostaną dodatkowo potwierdzone – tłumaczyła dla naTemat rzeczniczka stołecznego ratusza Monika Beuth.
Dlatego do 14 stycznia osoby te zobowiązane były do przedstawienia dokumentów potwierdzających zdanie egzaminu w Ministerstwie Aktywów Państwowych.