Nadleciały białoruskie helikoptery nad polską ziemię. Ludzie widzieli. Alarmowali. A rząd milczał. Dopiero kiedy głosy jęły się podnosić, podniósł się i alert wśród wojskowych. Z Łukaszenką jest jak z owczarkiem kaukaskim, nigdy nie wiadomo, kiedy ugryzie, a kiedy podkuli ogon. Na wszelki wypadek nie warto doń za blisko podchodzić i nie drażnić. Śniadania jadam zwykle...
- Strona główna
- Polityka światowa
- Silni, głupi, naiwni
Powiązane
BIAŁORUŚ TESTUJE POLSKĄ GRANICĘ. CZY JESTEŚMY ZAGROŻENI?
50 minut temu
Lotnisko w Katanii w końcu otwarte. Etna się uspokaja
3 godzin temu
Polecane
Uliczna strzelanina w Scarborough
1 godzina temu

3 lat temu













