Sikorski w Kijowie po rosyjskim ataku. Dwie osoby zginęły

dzienniknarodowy.pl 3 godzin temu
Zdjęcie: Sikorski w Kijowie po rosyjskim ataku. Dwie osoby zginęły


Radosław Sikorski przyjechał w piątek 11 września do Kijowa z niezapowiedzianą wizytą, która potrwa do 13 września. Kilka godzin wcześniej rosyjski atak zabił w stolicy dwie osoby i ranił osiem. Polski MSZ nazywa wyjazd gestem wsparcia dla Ukrainy. Dla Polski to sygnał, iż wojna przez cały czas bezpośrednio wpływa na bezpieczeństwo regionu.

Polski minister przyjechał po nocnym ataku

Radosław Sikorski poinformował o przyjeździe krótkim wpisem zamieszczonym po powitaniu na kijowskim dworcu. Program rozmów nie został od razu ujawniony. Ministerstwo Spraw Zagranicznych przekazało natomiast, iż pobyt szefa polskiej dyplomacji potrwa do niedzieli 13 września.

Rzecznik MSZ Maciej Wewiór powiedział Polskiej Agencji Prasowej, iż wizyta jest wyrazem wsparcia dla walczącej Ukrainy. Resort uzasadnia ten gest nasileniem rosyjskich uderzeń. To stanowisko odpowiada wcześniejszym wypowiedziom ministra, który ostrzegał przed skutkami rosyjskiej polityki dla bezpieczeństwa Polski.

Dwie ofiary i osiem osób rannych

Wizyta rozpoczęła się zaledwie kilka godzin po kolejnym ataku na Kijów. Nad ranem w mieście ogłoszono czerwony alarm powietrzny związany z zagrożeniem rakietowym. Według kijowskiej administracji wojskowej uszkodzone zostały między innymi dwie stacje paliw oraz wielopiętrowy budynek mieszkalny.

W rejonie obołońskim zginęły dwie osoby. Mer Kijowa Witalij Kliczko poinformował o ośmiu rannych po uderzeniu w wieżowiec. Dwie osoby trafiły do szpitala, a stan jednej określono jako poważny. Te dane miały charakter wstępny. Wobec ofiar i ich rodzin potrzebne są powaga oraz szacunek, bez zamieniania ludzkiego cierpienia w polityczny rekwizyt.

Ukraińskie Siły Powietrzne podały, iż Rosja użyła w nocy 161 bezzałogowców różnych typów. Według komunikatu ukraińskiego lotnictwa obrona powietrzna zestrzeliła lub obezwładniła 138 z nich. Wcześniejsze rosyjskie naloty na ukraińską stolicę uruchamiały także działania polskiego lotnictwa i systemów obrony.

Wsparcie musi służyć bezpieczeństwu Polski

Rosja odpowiada za agresję i śmierć cywilów. Polska ma żywotny interes w tym, by rosyjska presja militarna była zatrzymywana jak najdalej od naszych granic. Obecność polskiego ministra w Kijowie jest więc sygnałem, iż Warszawa nie uznaje terroru powietrznego za skuteczne narzędzie wypychania Polski z polityki regionalnej.

Ten gest nie zwalnia jednak rządu z obowiązku jasnego przedstawienia celu rozmów, podjętych zobowiązań i kosztów ponoszonych przez Rzeczpospolitą. Pomoc dla Ukrainy ma sens wtedy, gdy wzmacnia polskie bezpieczeństwo i jest prowadzona z poszanowaniem naszej suwerenności, interesów gospodarczych oraz prawdy historycznej. Solidarność nie oznacza rezygnacji z własnej racji stanu.

Po zakończeniu wizyty MSZ powinno poinformować Polaków, jakie ustalenia zapadły w Kijowie. Dyplomacja prowadzona w cieniu rosyjskiego ataku wymaga odwagi, ale także rozliczalności. Ostateczną miarą jej skuteczności pozostaje bezpieczeństwo obywateli Polski.

Źródło: Kresy.pl; Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP; kijowska administracja wojskowa; Siły Powietrzne Ukrainy

Źródło: Kresy.pl

Idź do oryginalnego materiału